Przejdź do głównej treści

Zaczęło się fatalnie, ale Magda Linette wyszarpała finał Chennai Open!

Zaczęło się fatalnie, ale Magda Linette wyszarpała finał Chennai Open!
Zaczęło się fatalnie, ale Magda Linette wyszarpała finał Chennai Open!Seshadri Sukumar/ZUMA Press Wire / Shutterstock Editorial / Profimedia

Raz jeszcze Magda Linette musiała gonić wynik w indyjskim kurorcie przeciwko zdeterminowanej i agresywnej rywalce. Anastasija Zacharowa objęła prowadzenie, ale nie była w stanie utrzymać przewagi, gdy Polka weszła na wyższe obroty. Linette po dwóch godzinach wygrywa 2:6, 6:2, 6:3 i zagra w wielkim finale podczas Chennai Open.

Doświadczona Magda Linette (68. WTA) była wyraźną faworytką bukmacherów w starciu z Anastasiją Zacharową (107. WTA) w sobotnim półfinale w Cennaj. To drugi ich mecz w karierze, a ten pierwszy odbył się niewiele ponad tydzień temu i padł łupem Polki.

Sprawdź szczegóły meczu Linette – Zacharowa

Rozczarowujące wejście w mecz

Tym większym zagrożeniem była przewaga Rosjanki na początku meczu. Już w pierwszym gemie wymogła presję dwoma break pointami, a Polka podwójnym błędem oddała serwis. Rosjanka szybko potwierdziła przewagę. 

Nie tylko bardzo agresywna, ale i precyzyjna była Zacharowa. Kolejne wymiany rozgrywała od początku do końca na swoich warunkach. Spychana do defensywy, Linette była skazana na stratę punktów prędzej czy później, oddając gema na 0:3, gdy rywalka ruszyła do siatki i miękkim, krótkim wolejem przełamała po raz drugi.

Dopiero w czwartym gemie Polka wyraźnie grała odważniej i wkładała więcej siły w uderzenia. Nie odrobiła strat, za to chwilę później zapisała pierwszego gema. Niestety, już po sześciu gemach Poznanianka musiała grać o przetrwanie w secie. Świetny skrót pozwolił jej osiągnąć przewagę i obroniła się na 2:5, ale to jedynie wydłużyło seta do 33 minut.

Powrót, jakiego życzyliby Magdzie kibice

Po bladym początku absolutnie konieczne było przebudzenie i dokładnie taką reakcję pokazała Polka. Pewna przy podaniu, w czwartym gemie wywalczyła break pointa i wykorzystała błąd rywalki. Pewniejsza ręka nie zadrżała jej też, gdy Zacharowa szybko uzyskała 40:0 na wagę przełamania.

Magda dopiero przy trzecim break poincie skapitulowała, ale natychmiast ruszyła do ataku i przywróciła korzystny wynik przełamaniem na 4:2. Seta kończyła już całkowicie na własnych warunkach, fundując rywalce kolejne przełamanie na 6:2. 

Trzecia partia była kontynuacją tego obrazu – po obronie podania wymuszała błędy rywalki, znów returnem wymogła przełamanie i wyszła na 2:0. Łącznie zanotowała serię sześciu gemów z rzędu mimo konieczności gaszenia dwóch break pointów, co stawiało Rosjankę w bardzo trudnej sytuacji.

Anastasija wpisała się na tablicę gemem na 1:3, jednak w dwóch kolejnych Polka pozwoliła jej tylko na punkt. Prostym błędem 24-latka oddała podanie na 1:5, w akompaniamencie głośnego „trzymaj” Polki. To ciekawa zmiana dynamiki, ponieważ wcześniej słychać było głównie Zacharową i jej bojowe okrzyki.

Nie straciła woli walki i podjęła ostatnią próbę powrotu. Do pewnego stopnia się udało – Zacharowa odrobiła jedno przełamanie, nie mając nic do stracenia, po czym obroniła się na 3:5. Jednak ostatni gem meczu był popisem serwisu Linette w wersji, jaką chcielibyśmy widzieć zawsze. Po blisko dwóch godzinach Polka wygrała 2:6, 6:2, 6:3 i zapewniła sobie grę w finale.

Wybrane statystyki półfinału Linette - Zacharowa
Wybrane statystyki półfinału Linette - ZacharowaFlashscore
Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen