Przejdź do głównej treści

Bruno Guimaraes przerwał milczenie. Wrócił do karnego z mundialu. "To część futbolu"

Bruno Guimaraes po swoim niewykorzystanym rzucie karnym przeciwko Norwegii
Bruno Guimaraes po swoim niewykorzystanym rzucie karnym przeciwko NorwegiiMAURO PIMENTEL/AFP

"Wykonałbym go jeszcze tysiąc razy" – zapewnił w środę pomocnik Bruno Guimaraes, próbując zamknąć temat kluczowego rzutu karnego, którego nie wykorzystał w przegranym przez Brazylię 1:2 meczu z Norwegią w 1/8 finału Mundialu 2026.

Zawodnik Arsenalu wraca do reprezentacji Brazylii na pierwsze mecze towarzyskie od czasu Mundialu 2026, na którym pięciokrotni mistrzowie świata zanotowali najgorszy występ na mistrzostwach świata od turnieju we Włoszech w 1990 roku, kiedy również odpadli na tym samym etapie rozgrywek.

Kadra Canarinhos zmierzy się z Australią w piątek w Townsville, a następnie we wtorek w Brisbane, po czym 3 października zagra z Indiami w Kalkucie.

"Gdybym miał jeszcze jeden rzut karny i to mnie wyznaczono do jego wykonania, nie schowałbym się. Wykonałbym go jeszcze tysiąc razy, jeśli byłoby trzeba, bo gra w tej koszulce znaczy dla mnie wszystko" – dodał piłkarz podczas konferencji prasowej w Brisbane, gdzie przebywa drużyna Carlo Ancelottiego.

"Nie strzelić karnego to część futbolu, ale nigdy nie jesteś na to przygotowany, gdy się to zdarza. To rana, to blizna i wciąż boli", ale "trzeba wyciągać wnioski z błędów" – wyjaśnił Guimaraes o swoim nieudanym strzale, gdy wynik był 0:0.

Pomocnik Arsenalu odniósł się także do krytyki skierowanej pod adresem Viniciusa Juniora, że to nie on wykonywał ten rzut karny. "To ja zostałem wyznaczony do wykonania" – podkreślił pomocnik.

Carlo Ancelotti wyjaśnił po meczu, że biorąc pod uwagę statystyki zawodników przy rzutach karnych, zdecydował się powierzyć tę odpowiedzialność "najpierw Neymarowi, potem Raphinhi, Bruno Guimaraesowi i Gabrielowi Martinellemu". Dwaj pierwsi nie byli na boisku w pierwszej połowie.

Ten powrót do kadry zbiega się z jego transferem do Arsenalu z Newcastle, który według mediów kosztował 87,5 miliona euro. "Jestem bardzo skoncentrowany (...). Chcę zostawić po sobie ślad w londyńskim klubie" – podkreślił.

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen