Przejdź do głównej treści

Chelsea efektownie rozpoczyna mecz, po siedmiu golach wygrywa thriller z Brighton

Roméo Lavia z Chelsea świętuje zdobycie bramki
Roméo Lavia z Chelsea świętuje zdobycie bramkiAction Images via Reuters / John Sibley

Pierwszy domowy mecz Xabiego Alonso w roli menedżera Chelsea w Premier League zakończył się zwycięstwem 4:3 nad Brighton & Hove Albion, które po raz drugi w ciągu ośmiu sezonów nie zdołało wygrać swojego inauguracyjnego wyjazdu mimo momentami miażdżącej przewagi.

Debiutujący w barwach Chelsea Emiliano Martínez dziś po raz pierwszy w tym sezonie wyszedł w podstawowym składzie właśnie przeciwko Brighton, z którymi jego były klub przegrał przed tygodniem. Już po czterech minutach cieszył się z prowadzenia nowego klubu, gdy Mats Wieffer zablokował główkę zmierzającą do bramki autorstwa João Pedro, lecz po chwili nie porozumiał się z Bartem Verbruggenem, co pozwoliło Roméo Lavii skierować piłkę do siatki.

Morgan Rogers asystował przy większej liczbie goli przeciwko Mewom niż przeciwko jakiejkolwiek innej drużynie i dołożył piątą asystę, gdy Pedro Neto wbiegł w pole karne i z bliska pokonał Verbruggena po jego podaniu cofniętym 10 minut później.

Brighton dopuszczało do wielu okazji i miało szczęście, że nie przegrywało wyżej, bo Pedro w niewiarygodny sposób nie trafił do bramki po świetnej akcji Neto na skrzydle.

Poza dość prostym złapaniem piłki po woleju Malicka Yalcouyé w ekwilibrystycznej pozycji, Martínez praktycznie nie miał nic do roboty do momentu, gdy Chelsea zdobyła trzecią bramkę w 32. minucie. Tym razem Jorrel Hato był centralną postacią akcji ofensywnej, popędził do przodu i wyłożył piłkę Pedro, który zdobył swoją drugą bramkę w tym sezonie.

Martínez jednak wkrótce musiał wyciągać piłkę z siatki, gdy Yalcouyé potężnym wolejem trafił w słupek, a piłka odbiła się do bramki, przez co Chelsea przedłużyła serię meczów ligowych bez czystego konta do 18 spotkań.

Ten gol dał gościom nadzieję i powinni byli jeszcze bardziej zmniejszyć straty po przerwie, gdy Diego Gómez po dośrodkowaniu z rzutu wolnego minimalnie chybił głową. Po drugiej stronie boiska Cole Palmer nie zdołał skierować piłki do siatki z najbliższej odległości po mocnym dośrodkowaniu, co zemściło się na jego drużynie po upływie godziny.

Potężny strzał Gómeza zmusił Martíneza do świetnej interwencji, ale przy rzucie rożnym był już bezradny, gdy po podaniu Pascala Großa Pedro niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki. Potrójna zmiana Alonso przywróciła jednak kontrolę nad meczem, a Palmer pięknym technicznym strzałem pokonał Verbruggena, przywracając dwubramkową przewagę.

To trwało do doliczonego czasu gry, gdy Groß sprytnie głową zdobył bramkę. Było już za późno, by wpłynąć na podział punktów.

To drugie domowe zwycięstwo Chelsea na otwarcie sezonu PL w ostatnich ośmiu latach (4R, 2P), co jest mocnym sygnałem dla reszty stawki, bo drużyna zdobyła już najwięcej, bo siedem goli w lidze, zgarniając komplet punktów. Dla Brighton to powrót na ziemię po szybkim starcie w poprzedniej kolejce.

Statystyki meczu Chelsea - Brighton
Statystyki meczu Chelsea - BrightonOpta by Stats Perform

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen