Świetny Ratajski gra dalej w mistrzostwach świata. Toylo zdołał wygrać tylko jednego seta

Krzysztof Ratajski gra dalej podczas mistrzostw świata
Krzysztof Ratajski gra dalej podczas mistrzostw świataIAN STEPHEN / ProSportsImages / DPPI via AFP

Krzysztof Ratajski pokazał się z bardzo dobrej strony podczas drugiej rundy mistrzostw świata PDC i pokonał niewygodnego rywala z Filipin, którym był Alexis Toylo. Polak stracił tylko seta i po świętach Bożego Narodzenia wróci do legendarnej hali Alexandra Palace w Londynie.

Trudny rok dla Ratajskiego – sportowo i prywatnie

Krzysztof Ratajski przystępował do mistrzostw świata PDC jako jeden z ostatnich graczy. Polak z racji rozstawienia (nr 31) zaczął zmagania od drugiej rundy, a w niej mierzył się z Alexisem Toylo. Ten rok był trudny dla najlepszego dartera w naszym kraju, ponieważ wyniki nie były specjalnie zadowalające. 

Ratajski w wywiadzie z portalem "Łączy nas dart" tuż przed startem mistrzostw przyznał, że ten rok był dla niego trudny przede wszystkim na podłożu prywatnym. "Mogę powiedzieć, o co chodzi, bo to już nie jest wielka tajemnica. Ten rok był bardzo ciężki pod względem zdrowotnym. Miałem dwie operacje – dosyć poważne, bo w maju zdiagnozowano u mnie tętniaki w mózgu. W tamtym momencie byłem w dołku psychicznym" – przekazał stronie Łączy nas dart Krzysztof i dodał, że te problemy na szczęście są już za nim. 

Polak na szczęście pokonał wszystkie przeciwności i w październiku grał już dobrze, bo dotarł do ćwierćfinału i dwa razy do 1/8 zawodów Players Championship.  

Świetny mecz Ratajskiego i awans do kolejnej rundy mistrzostw świata 

Przed startem Ratajskiego z zawodami pożegnało się już kilka wielkich nazwisk. Mistrz świata z 2023 roku i wicelider rankingu Michael Smith oraz dwukrotny mistrz świata (2015, 2016) Gary Anderson. Odpadli też inni znani darterzy: Danny Noppert (13. na świecie), James Wade (16.), Ross Smith (19.), Mike De Decker (24.) czy Gabriel Clemens (27.)

Alexis Toylo w pierwszej rundzie pokonał niespodziewanie w trzech setach z Richardem Veenstrą. Mecz rozpoczął Filipińczyk, ale już w pierwszym legu został przełamany przez Ratajskiego, a następnie Polak gonił i dogonił swojego rywala, utrzymując lega, ale Toylo w kolejnym zanotował checkout 160(!). W czwartym legu Krzysztof jako pierwszy miał możliwość zamknięcia, ale spudłował pierwszą lotkę setową na D18, a następnie spudłował trzy kolejne szanse. Ostatecznie po serii pomyłek wykorzystał siódmą szansę i wygrał pierwszego seta, którego rozpoczynał Filipińczyk. 

Po powrocie z szatni Ratajski bardzo pewnie utrzymał swoje podejście i objął prowadzenie. Kolejne legi utrzymywali Ci, którzy zaczynali i było 2:2. Piątego Ratajski rozpoczął od "180", później szło nieco gorzej, ale mimo to Polak jako pierwszy doszedł do zamknięcia "76" i wykorzystał drugą lotkę setową na D8 i prowadził zdecydowanie po dwóch setach. 

Trzeci set lepiej układał się dla Filipińczyka, który pewnie wygrał swojego lega, a w drugim jako pierwszy miał szansę na zamknięcie, ale to Ratajski "wyrwał" lega, kończąc go ponownie na D8. Obaj nie dali się przełamać i o losach trzeciej partii decydował piąty leg. Toylo zanotował checkout 113 i wygrał trzeciego seta, pozostając w meczu. 

Czwartego seta Krzysztof rozpoczął rewelacyjnie, bo jako pierwszy miał ustawione zakończenie i zanotował pierwszy checkout powyżej 100 punktów (103). Drugiego lega obaj rozpoczęli od "180", ale w dalszej części lepiej radził sobie Filipińczyk, który doprowadził do remisu. Ratajski zyskał ogromną przewagę, zamknął lega na D12 i był już blisko triumfu. Polak jako pierwszy miał ustawienie, ale było ono bardzo wysokie, bo wynosiło 170 punktów, zostało mu D18 i wykorzystał pierwszą piłkę meczową, przełamując rywala. 

Filipińczyk miał lepszą średnią punktową 96.39 do 95.32, ale Polak zdecydowanie lepiej radził sobie na "podwójnych", bo miał średnią 55% (11/20). Ta średnia mocno spadła przez jednego lega, kończącego pierwszego seta, kiedy Ratajski wykorzystał dopiero siódmą okazję na zamknięcie partii. Obaj po pięć razy zanotowali maksymalną wartość 180 w jednym podejściu. 

Ratajski wywalczył awans do trzeciej rundy, w której jego przeciwnikiem będzie Holender Kevin Doets. Ten mecz zostanie rozegrany po świętach Bożego Narodzenia. 

Dart

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen