Spurs rozpoczęli intensywne letnie zakupy, by poprawić swoją sytuację po tym, jak uniknęli spadku, zajmując 17. miejsce, ale ostateczny wynik ważył się do ostatnich chwil.
Wśród najdroższych transferów znaleźli się pomocnicy: Mateus Fernandes z West Hamu oraz Sandro Tonali z Newcastle. De Zerbi sięgnął też po środkowego obrońcę Jana Paula van Hecke ze swojego byłego klubu Brighton.
Boczny obrońca Andy Robertson, środkowy obrońca Marcos Senesi oraz bramkarz Martin Dubravka dołączyli do drużyny na zasadzie wolnych transferów, co nadało kadrze nowy wygląd.
De Zerbi, przebywający w Sydney podczas przedsezonowego tournee, zapowiedział, że oczekuje więcej, gdy nowy sezon ruszy 22 sierpnia i podkreślił, że chce „zbudować nową drużynę z odpowiednimi cechami, z wielkimi piłkarzami, ale z duszą, z pasją, ze wszystkimi wartościami, które mamy”.
Włoch dodał: „Piłka nożna to dziś nie tylko to, co dzieje się na boisku, nie tylko gra z piłką, ale także to, co jest przed meczem, to całe życie. To ile godzin w ciągu dnia myślisz o swojej pracy”.
Spurs rozpoczęli przedsezonowe tournee od efektownego zwycięstwa 2:0 nad mistrzem A-League Auckland FC w Nowej Zelandii w niedzielę, a gole zdobyli Dane Scarlett i Richarlison.
W środę Spurs zmierzą się z Sydney FC, a trzy dni później w Sydney zagrają z londyńskim rywalem Chelsea.
De Zerbi w Auckland postawił na wielu młodych zawodników, a w ostatnich 30 minutach na boisku pojawiło się więcej graczy pierwszego składu, takich jak Fernandes, Richarlison, Conor Gallagher czy Ben Davies.
„Nie straciliśmy gola, nikt nie doznał kontuzji i to bardzo dobra, ważna wiadomość, zwłaszcza na początek sezonu” – powiedział De Zerbi.
Zasugerował, że przed zamknięciem okna transferowego mogą pojawić się kolejne wzmocnienia.
„Myślę, że na koniec tego okna transferowego możemy być jeszcze bardziej zadowoleni, bo wiele rozmawiałem z właścicielem, z zarządem i oni chcą zbudować bardzo silny zespół na ten sezon, by przyszłość znów była wielka” – stwierdził.
