Gra na zwłokę pomiędzy piłkarzami, agentami i zarządami klubów jest teraz w pełni, zwłaszcza w przypadku tych zawodników, którzy jasno dali do zrozumienia, że swoją przyszłość widzą gdzie indziej.
Tydzień do końca okna transferowego
Oczywiście zdarzają się też sytuacje, gdy to kluby chcą pozbyć się zawodników z dalszego planu, którzy sami chętnie by zostali, ale takie kulisy często wychodzą na jaw dopiero w ostatniej chwili.
Manchester United wciąż można uznawać za drużynę w okresie przejściowym po burzliwych ostatnich latach – najpierw pod wodzą Erika ten Haga, a potem Rubena Amorima.
Michael Carrick nieco ustabilizował sytuację i z pewnością przywrócił drużynie trochę dumy, kończąc sezon awansem z powrotem do Ligi Mistrzów.
Z tego powodu Czerwone Diabły musiały być bardzo precyzyjne w swoich ruchach transferowych tego lata. Do tej pory do klubu dołączyli Andrey Santos i Youri Tielemans, a odeszli Jadon Sancho, Altay Bayindir, Casemiro i Rasmus Hojlund.
Potrzeba stabilizacji
To nie jest zbyt wiele transferów w porównaniu na przykład do Tottenhamu Hotspur czy Chelsea, choć można argumentować, że United nie stać ani na wielką czystkę, ani na zalew nowych twarzy.
To, czego Carrick potrzebuje przede wszystkim, to stabilizacja, którą można osiągnąć tylko przez drobne korekty w składzie.
Pojawiają się plotki, że klub może sięgnąć po Barcelonę i Alejandro Balde, a lewy obrońca miałby być obserwowany jako potencjalny rywal dla Luke'a Shawa.
Niezależnie od tego, czy ten transfer dojdzie do skutku, Noussair Mazraoui mógł już rozegrać swój ostatni mecz na Old Trafford.
Mazraoui chce odejść
Zawodnik podobno wyraził chęć odejścia, choć jego wszechstronność – możliwość gry jako boczny obrońca, wahadłowy lub na prawej stronie trójki obrońców – to atut, który United bardzo by się przydał w tym momencie.
Biorąc pod uwagę, że jego kontrakt obowiązuje do lata 2028 roku, klub nie ma powodu, by go sprzedawać, chyba że pojawi się naprawdę korzystna oferta.
Plotki z Włoch sugerują, że taki scenariusz jest możliwy, bo Amorim bardzo chciałby sprowadzić zawodnika, którego w czasach pracy na ławce Old Trafford Portugalczyk określał jako "technicznie utalentowanego", do Milanu.
W poprzednim sezonie piłkarz rozegrał tylko 20 spotkań w barwach klubu, z czego 11 w wyjściowym składzie, spędzając na boisku łącznie zaledwie 984 minuty, co odpowiada niecałym 11 pełnym meczom we wszystkich rozgrywkach.
Kontuzje zahamowały rozwój zawodnika
Cztery różne urazy i choroba wykluczyły go z gry na 15 spotkań, a bogata historia kontuzji z ostatnich dwóch-trzech sezonów najwyraźniej nie zniechęciła Amorima.
Z 28 prób odbioru piłki w minionym sezonie, 16 zakończyło się sukcesem, co daje skuteczność na poziomie 57,14%. Wielu innych piłkarzy United notowało wyniki między 55% a 60%, więc wynik 28-latka był w pełni akceptowalny.
Jak na tak małą liczbę minut, 54 wybicia, 28 wygranych pojedynków główkowych, 46 odzyskanych piłek i 14 przechwytów to także solidny dorobek.
To jednak jego znakomita gra w pojedynkach jeden na jeden naprawdę go wyróżnia.
Świetny w pojedynkach jeden na jeden
Na 108 prób takich pojedynków wygrał 68, co daje skuteczność 62,96% – lepszą niż jakikolwiek inny zawodnik z pola w drużynie, poza Harrym Maguirem, Lisandro Martinezem i Aydenem Heavenem.
Nawet jego skuteczność podań na poziomie 82,21% była lepsza tylko u Kobbiego Mainoo i Amada Diallo, co sugeruje, że gdy Mazraoui dostaje regularną grę, jego poziom nie budzi wątpliwości.

W związku z tym Carrick może uznać, że warto zatrzymać 28-latka właśnie ze względu na to, co daje drużynie i jaką ma inteligencję boiskową.
Nawet jeśli sam zawodnik będzie chciał wymusić transfer, United pozostaje w uprzywilejowanej pozycji, a po szokującej porażce na inaugurację sezonu 2026/27 z Hull City, czy Czerwone Diabły naprawdę mogą sobie pozwolić na stratę zawodników, którzy ostatnio dobrze się spisywali?
