Przejdź do głównej treści

Nie wolno dać beniaminkowi szansy na złapanie rytmu, żałował Carrick. United nie zmieni swojego kursu

Drużyna Carricka ma po pierwszej kolejce angielskiej ligi sporo do poprawy.
Drużyna Carricka ma po pierwszej kolejce angielskiej ligi sporo do poprawy.Reuters/Lee Smith

Nowy sezon angielskiej Premier League rozpoczął się ogromną sensacją. Piłkarze Manchesteru United sensacyjnie przegrali na stadionie Hull, beniaminka rozgrywek, 0:2. Trener Michael Carrick (45) po historycznej porażce nie krył rozczarowania postawą swojego zespołu, jednak wierzy, że jedna wpadka nie pokrzyżuje długofalowych planów słynnego klubu.

Hull City wrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej po raz pierwszy od 2017 roku i od razu sprawił sensację. Już po pierwszej połowie prowadził z uczestnikiem Ligi Mistrzów dwoma bramkami i nie oddał przewagi do końca spotkania. "Czerwone Diabły" po raz pierwszy w historii przegrały inauguracyjny mecz ligowy z beniaminkiem, choć takich spotkań rozegrały już 13.

Hull czekał na ligowe zwycięstwo nad United aż 52 lata. "Niektóre rzeczy nam wychodziły, ale oczywiście musimy poprawić się w wielu elementach. Dziś nie musiało być idealnie, ale sami niepotrzebnie utrudniliśmy sobie zadanie" - podsumował nieudany mecz trener gości Carrick.

"To był typowy wyjazdowy mecz z drużyną, która właśnie awansowała. Nie wolno dać im zbyt dużo miejsca, nie można pozwolić, by złapali cokolwiek pozytywnego. My mieliśmy swoje dobre momenty i okazje, ale zabrakło nam iskry, by je wykorzystać. Jesteśmy rozczarowani wynikiem" - dodał angielski szkoleniowiec.

Obie bramki goście stracili po stałych fragmentach gry, w których dotąd dominowali. "Stracić dwa gole to frustrujące. Przy stałych fragmentach długo byliśmy całkiem mocni, ale dziś one zdecydowały o wyniku. Oczywiście to jeden z elementów, nad którymi musimy popracować" - przyznał trener Manchesteru, podkreślając, że jeden mecz nie zmienia ogólnego kierunku drużyny.

Momentum
MomentumFlashscore

Mimo niespodziewanej wpadki Carrick nie zamierza wyciągać pochopnych wniosków po jednym nieudanym popołudniu ani wpadać w panikę. "To tylko jeden mecz, zupełnie pierwsze spotkanie sezonu. Oczywiście boli i jesteśmy rozczarowani. Ale to nie zmieni kierunku, w jakim podąża nasz zespół i cały klub. Zachowamy spokój, pozostaniemy w swojej bańce i w pełni skupimy się na przyszłym tygodniu" - zakończył.

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen