Przełom w negocjacjach nastąpił w piątkowy wieczór. United skoncentrowali się na Balebie po tym, jak zdecydowali się sprowadzić jeszcze jedno wzmocnienie do środka pola, gdzie już pozyskali Andreya Santosa z Chelsea oraz Youriego Tielemansa z Aston Villi. Częścią umowy jest także nieujawniona klauzula, na mocy której Brighton otrzyma procent od ewentualnej kolejnej sprzedaży kameruńskiego pomocnika.
Baleba trafił do Brighton w 2023 roku z Lille, ale obecnie jest na liście kontuzjowanych z powodu urazu kostki, którego doznał podczas przedsezonowego zgrupowania w Austrii. Jeśli United sfinalizują transfer, ich letnie wydatki wzrosną do 153 milionów funtów. Brighton zgodził się przy tym na znacznie niższą kwotę niż ta, której domagał się podczas wcześniejszych rozmów o możliwym odejściu Baleby.
Przyjście Baleby powinno domknąć wzmocnienia linii pomocy United po odejściu Casemiro, któremu wygasł kontrakt. Old Trafford miał pierwotnie opuścić także Manuel Ugarte, ale jego planowany transfer zablokowała poważna kontuzja kolana, której doznał podczas mistrzostw świata w barwach Urugwaju. Carrick będzie miał więc do dyspozycji, oprócz Baleby, Santosa, Tielemansa oraz reprezentanta Anglii Kobbiego Mainoo.
United mogą jednak rozwiązać przy okazji także kwestię lewego obrońcy. Baleba jest lewonożny i już występował na tej pozycji, a na lewej stronie grali również Diogo Dalot oraz Noussair Mazraoui. "Czerwone Diabły" muszą więc zdecydować, czy obecne opcje wystarczą jako konkurencja i ewentualna alternatywa dla Luke'a Shawa.

Baleba powinien wnieść do zespołu Carricka przede wszystkim atletyczność i dynamikę w środku pola. Do przyspieszenia negocjacji przyczyniła się także jego własna chęć przeniesienia się na Old Trafford.
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
