Jeden z kolekcjonerów kupił karty "w ciemno", w pakiecie tego typu pamiątek w jednym ze sklepów w stanie Rhode Islands. Okazało się, że jedna z nich jest bardzo cenna i poszukiwana – to karta najlepszego debiutanta ligi NBA 19-letniego Coopera Flagga z jego podpisem oraz oryginalną naszywką, którą koszykarz miał na koszulce w październiku podczas pierwszego meczu w rozgrywkach NBA.
Bardzo szybko kolekcjoner otrzymał dwie propozycje dotyczące nabycia karty. Obie przyprawiające o zawrót głowy. Pierwsza z klubu Dallas, który za przekazanie karty proponuje dwa karnety premium na mecze Mavericks ważne przez najbliższe... 32 sezony, ponadto koszulkę noszoną i podpisaną przez Flagga oraz sesję zdjęciową z koszykarzem.
Natomiast specjalistyczna firma zajmująca się sprzedażą kart zaproponowała szczęśliwemu nabywcy 1,5 miliona dolarów za gadżet, który zdaniem fachowców wystawiony na aukcję może osiągnąć kwotę 5 mln dolarów.
19-letni Flagg ze słynnej uczelni Duke miał średnio w Dallas 21 pkt, 6,7 zbiórek i 4,5 asysty w meczach minionego sezonu, swoim pierwszym w gronie profesjonalistów.
Wpisał się na listę wszech czasów ligi NBA z kilkoma rekordami, m.in. 3 kwietnia po tym, jak zdobył 51 pkt przeciwko Orlando Magic, stał się najmłodszym graczem w historii rozgrywek za oceanem, który jako nastolatek (19 lat i 103 dni) zdobył powyżej 50 pkt. Został wybrany najlepszym debiutantem sezonu 2025/26 i tym samym został drugim – po LeBronie Jamesie – najmłodszym graczem w historii z tą nagrodą.
