Przejdź do głównej treści

Era Infantino dobiegła końca, twierdzi szef hiszpańskiej ligi Tebas. Liczy na reformę FIFA

Tebas jest otwartym krytykiem Infantina.
Tebas jest otwartym krytykiem Infantina.Eduardo Parra / Zuma Press / Profimedia

Prezes hiszpańskiej La Ligi Javier Tebas (64) oświadczył, że Gianni Infantino (56) niszczy samą istotę futbolu. Według niego era Infantino na czele Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) dobiegła końca, choć na razie nieformalnie.

Infantino spotyka się z ostrą krytyką po nieudanym planie pozyskania prywatnych inwestorów dla spółki, która miałaby zarządzać rozgrywkami FIFA i sprzedawać udziały w mistrzostwach świata prywatnym inwestorom. FIFA następnie ogłosiła, że nie będzie kontynuować tego zamierzenia, a Infantino przeprosił krajowe federacje za sposób, w jaki projekt był przygotowywany. UEFA oraz Angielska Federacja Piłkarska (FA) wezwały go do rezygnacji.

Presja na szefa FIFA wzrosła także po tym, jak UEFA w tym tygodniu potwierdziła wypłatę odprawy byłej pracownicy, która rzekomo miała bliskie relacje z Infantino w czasie, gdy pełnił funkcję sekretarza generalnego tej organizacji. Infantino odrzucił te zarzuty.

"Dla mnie czas Gianniego Infantino już dawno minął. Nie mówię tego przez ostatnie wydarzenia, ten sposób zarządzania obserwuję od dawna, choć inni jakby odkryli to dopiero teraz" - powiedział Tebas w rozmowie z dziennikiem "Le Monde".

"Infantino nie jest osobą, która przyczynia się do rozwoju futbolu. Wręcz przeciwnie, jego projekty niszczą samą istotę tego sportu, którą są krajowe ligi. Futbol to nie tylko elita. Dla mnie era Infantino się skończyła. Pytanie pozostaje, kiedy stanie się to także formalnie i jak będzie wyglądać następstwo. Mam nadzieję, że nie będzie to tylko wymiana jednych ludzi na innych, ale prawdziwa reforma" - podkreślił prezes LaLiga.

FIFA broniła się przed krytyką Infantino, a wsparcie okazały mu związki piłkarskie Meksyku i Argentyny. "To, co się dzieje, mnie nie dziwi. Bardziej zaskakuje mnie reakcja wielu osób, które przez lata milczały. Ten epizod to tylko wierzchołek góry lodowej tego, co dzieje się w FIFA i szerzej w futbolu, gdzie nie ma prawdziwych zasad dobrego zarządzania. Problem nie leży tylko w jednej osobie, ale w całym systemie" - dodał Tebas.

"Stary system może przetrwać nawet po wymianie ludzi. Miejmy nadzieję, że tym razem dojdzie do prawdziwej zmiany, pojawi się nowy lider i FIFA wprowadzi nowy sposób zarządzania" - dodał.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen