Pajor jest najbardziej utytułowaną polską piłkarką w historii. Większość kariery spędziła w Wolfsburgu, z którym zdobyła mistrzostwa i Puchary Niemiec. W 2024 roku zrobiła kolejny krok i przeszła do Barcelony. Pod koniec zeszłego sezonu pierwszy raz w karierze triumfowała w Champions League. W finale strzeliła dwa gole, a jej drużyna wygrała z Olympique Lyon 4:0.
"Trochę czasu minęło od finału Ligi Mistrzyń w Oslo. To był wyjątkowy moment, spełnienie marzeń i osiągnięcie celu. Grałam już wiele finałów, ale tamten był szczególny. Warto było czekać tak długo. W tym sezonie cele są podobne. Jednak teraz jestem na zgrupowaniu reprezentacji. We wtorek gramy najważniejszy mecz i na nim się skupiamy" – powiedziała Pajor na konferencji prasowej.
Jedynego gola w piątkowym meczu w Leuven pod koniec pierwszej połowy strzeliła Elena Dhont.
"Byłyśmy przygotowane na to, jak grają Belgijki. W kolejnym meczu chcemy wykorzystać nasze szanse i zagrać szczelnie w obronie" – dodała kapitanka polskiej drużyny.
W pierwszym spotkaniu mogło paść więcej bramek, ale Belgijka Tessa Wullaert i Pajor nie wykorzystały rzutów karnych.
"To dwumecz i może się tak zdarzyć, że będzie dogrywka i rzuty karne. Na tym zgrupowaniu po każdym treningu ćwiczymy ten element. Chcemy być przygotowane na każdą sytuację i ja też jestem gotowa, żeby ponownie wykonać rzut karny. Analizowałam tamten strzał. Każde niepowodzenie czegoś uczy. Chcę wyciągnąć z tego wnioski" – podkreśliła.
Pierwszy raz kobieca reprezentacja Polski przegrała pierwszy mecz w barażach. Teraz musi odrobić stratę w rewanżu, aby awansować do drugiej rundy i zagrać ze zwycięzcą rywalizacji między Irlandią a Kazachstanem.
"Miałyśmy swoje okazje, które powinniśmy wykorzystać, ale taki jest sport. Drugi mecz to nowa historia i nowa szansa. Jesteśmy dobrze przygotowane pod względem fizycznym, taktycznym i mentalnym. Mamy 90 minut na to, aby odwrócić losy dwumeczu. Zamierzamy zagrać naszą najlepszą piłkę i wygrać" – zadeklarowała napastniczka.
Pajor gra w seniorskiej reprezentacji od 2013 roku. Jak przyznała, przez 13 lat drużyna narodowa zrobiła ogromny progres w każdym aspekcie.
"Jak przypomnę sobie moje pierwsze spotkania, to myślę, że zrobiłyśmy wielki krok do przodu. Większość z nas gra teraz w dobrych europejskich klubach. Każda z nas ciężko pracuje, więc możemy grać na bardzo wysokiej intensywności i chcemy to pokazać we wtorek" – zapewniła.
Piątkowy mecz z Belgią w TVP oglądało ponad 300 tysięcy osób. Popularność kobiecej piłki nożnej w Polsce stale rośnie, szczególnie po występie biało-czerwonych w Euro 2025 w Szwajcarii.
"Polacy coraz częściej wiedzą, kiedy mają włączyć telewizor, żeby oglądać reprezentację kobiet. Bardzo nas to cieszy. Chcemy, aby kobiecy futbol w Polsce się rozwijał. Im więcej kibiców ogląda nasze mecze, tym lepiej. To idzie w dobrym kierunku" – oceniła Pajor.
"Chciałabym, żeby każda liga, w której grają reprezentantki Polski, była dostępna dla polskich kibiców. Cieszymy się też z większej liczby polskich piłkarek w Lidze Mistrzyń" – zaznaczyła.
Mecz Polski z Belgią na Polsat Plus Arenie w Gdańsku odbędzie się we wtorek o godzinie 18.
