Przejdź do głównej treści

FIFA przeprasza za popełnione błędy w realizacji planu prywatyzacji

FIFA przeprasza za popełnione błędy w realizacji planu prywatyzacji
FIFA przeprasza za popełnione błędy w realizacji planu prywatyzacjiREUTERS/Dado Ruvic

Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) przyznała się do błędów w procesie realizacji planu częściowej prywatyzacji najważniejszych turniejów. Jednocześnie w oświadczeniu zapewniła, że najwyżsi rangą działacze obecni na spotkaniu w Maroku wyrazili poparcie dla prezydenta Gianniego Infantino.

W ostatnich dniach na FIFA spadła ogromna krytyka w związku z planem utworzenia organizacji FIFA Forward Enterprise (FFE), która miałaby zarządzać prawami do najważniejszych turniejów, w tym mistrzostw świata seniorów i seniorek. Około 20 procent akcji FFE miało zostać sprzedanych prywatnym inwestorom, w szczególności funduszowi związanemu pośrednio z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Wielu przedstawicieli środowiska, w tym Unia Europejskich Związków Piłkarskich (UEFA), Konfederacja Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów (CONCACAF) czy Azjatycka Konfederacja Piłkarska (AFC), wyraziło protest przeciwko tym planom, a przynajmniej przeciwko sposobowi, w jaki był on wdrażany - bez wcześniejszych konsultacji czy choćby powiadomienia konfederacji i federacji członkowskich.

W sobotę Infantino ogłosił zawieszenie projektu, ale i tak nie cichną opinie, że powinien on podać się do dymisji lub przynajmniej nie ubiegać się o reelekcję w przyszłorocznych wyborach.

W środę FIFA przyznała, że błędy zostały popełnione, a cały proces powinien był zostać przeprowadzony w inny sposób. Dodała, że wysłała list do Rady FIFA i federacji członkowskich, w którym przeprosiła za te błędy i podkreśliła, że dołoży starań, aby nigdy nie zostały powtórzone.

„Ze wszystkiego można wyciągnąć naukę. FIFA będzie usprawniać swoje procedury w oparciu o to doświadczenie” - napisano w komunikacie.

Poinformowano również, że sekretarz generalny Mattias Grafstroem, który wcześniej odciął się od planów prywatyzacji, udzielił w Rabacie pełnego poparcia Infantino, podobnie jak inni działacze obecni na spotkaniu w stolicy Maroka.

Ponadto, w odpowiedzi na doniesienia dziennika „The Times”, zaprzeczono, jakoby Infantino zaproponował marokańskiej federacji organizację finału mistrzostw świata w 2030 roku w zamian za poparcie w wyborach na prezydenta.

„To nieprawdziwe i mylne twierdzenie. Decyzja zostanie podjęta w stosownym czasie” - przekazał przedstawiciel światowej centrali.

Mundial w 2030 roku odbędzie się w Hiszpanii, Portugalii i Maroku, a trzy mecze zostaną rozegrane w Ameryce Południowej, aby zaznaczyć stulecie pierwszej edycji turnieju - Urugwaj 1930.

Maroko ma nadzieję być gospodarzem finału na stadionie w Casablance. Hiszpania zaproponowała madryckie Santiago Bernabeu, ale dysponuje także odnowionym stadionem Camp Nou w Barcelonie.

Niektórzy przedstawiciele piłki nożnej, m.in. UEFA i były znakomity zawodnik Portugalczyk Luis Figo, kwestionują sposób zarządzania FIFA. CONCACAF stwierdziła, że kierownictwo FIFA nie stawia już piłki nożnej na pierwszym miejscu.

"Mogę powiedzieć 10 tysięcy słów o FIFA, ale wystarczą trzy: Infantino musi odejść" - mówił Figo.

Głos zabrał w środę również premier Kanady Mark Carney.

"Nie mam zaufania do pana Infantino" - powiedział polityk, które jeszcze kilka tygodni wcześniej pokazywał się wspólnie ze Szwajcarem na wydarzeniach związanych z tegorocznym mundialem w Ameryce Północnej.

W ubiegłym tygodniu, po ogłoszeniu kontrowersyjnego projektu FFE, do dymisji podał się jeden z najbliższych doradców Infantino Carlos Cordeiro. Dyrektor operacyjny Kevin Lamour przyznał, że on i inni działacze poczuli się oszukani pozbawionym otwartości zachowaniem szefa FIFA.

Kolejne wybory na prezydenta FIFA zaplanowane są na marzec 2027 roku. Infantino zamierza ubiegać się o czwartą i ostatnią kadencję. 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen