Rekordowo wielki turniej mistrzostw świata doczeka się zwieńczenia w East Rutherford, New Jersey, na zachodzie aglomeracji Nowego Jorku. To już 23. finał mistrzostw świata w historii.
Kto zagra w finale mundialu 2026?
Jego skład to uosobienie rywalizacji dwóch dominujących konfederacji – najlepszy zespół UEFA spotka się z najlepszym zespołem CONMEBOL po raz dwunasty w dziejach. Europejskie reprezentacje wygrywały najczęściej, 12 razy. Zespoły z Ameryki Południowej mają na koncie 10 triumfów.
La Roja ma ww dorobku tylko jedno trofeum, zdobyte w RPA w 2010 roku. Argentyna świętowała mistrzostwo świata już trzykrotnie, a triumf w USA oznaczałby pierwszą od 1962 roku obronę tytułu. Dotąd dokonały tego tylko Włochy (1934, 1938) oraz Brazylia (1958, 1962). Byłby to czwarty tytuł La Albiceleste w dziejach, na równi z Niemcami i Włochami i jedynie za Brazylią.
Hiszpania i Argentyna jeszcze nigdy nie spotkały się w finale, a na mistrzostwach los nie skojarzył ich od 1966 roku. Wtedy w meczu grupowym lepsi byli Albicelestes, który wygrali 2:1.
Najważniejsze informacje o finale: Hiszpania – Argentyna
• Data finału: niedziela, 19 lipca
• Godzina rozpoczęcia meczu: 21:00 czasu polskiego
• Miejsce: New York New Jersey Stadium (MetLife Stadium), East Rutherford, NJ
• Transmisja telewizyjna finału: TVP 1, TVP Sport, Sport.TVP.pl
Relację live wraz z komentarzem audio przeprowadzi także Flashscore. Śledź finał Hiszpania - Argentyna z nami!
Ceremonia zamknięcia mistrzostw świata 2026
Tradycją mundialu jest organizacja widowiska kończącego rozgrywki. Mecz nr 104 w edycji 2026 jest jednak wyjątkowy na tle poprzednich finałów, ponieważ pierwszy raz w historii przewidziano tzw. halftime show – koncert w przerwie między połowami wzorowany na Super Bowl.
Koncert ma potrwać ponad 20 minut, co oznacza wydłużenie przerwy z regulaminowych 15 do nawet 30 minut. W trakcie show przewidziano występy wielkich gwiazd, w tym Shakiry, Madonny, południowokoreańskiej grupy BTS, Justina Biebera, Gustavo Dudamela, Burna Boya, chóru PS22 oraz Coldplay. Więcej informacji o ceremonii znajdziesz tutaj.
Gdzie oglądać finał mundialu 2026?
Podobnie jak wszystkie poprzednie mecze mistrzostw świata, wielki finał polskim kibicom pokaże Telewizja Polska. Transmisja jest dostępna za darmo, a śledzić ją można za pomocą kilku kanałów.
Na antenie tematycznego TVP Sport studio meczowe rozpoczyna się już 2,5 godziny przed meczem finałowym, o 18:30. Powszechnie dostępny kanał TVP 1 rozpocznie wydarzenie, dołączając do studia o 20:25, ponad pół godziny przed pierwszym gwizdkiem.
Kibice mogą również skorzystać z transmisji na stronie Sport.TVP.pl oraz w aplikacji TVP Sport na urządzenia mobilne i telewizory smart. Tu do dyspozycji są również alternatywne ścieżki, np. z atmosferą stadionu zamiast komentarza czy analityczna.
Droga Hiszpanii do finału
La Roja napisała podczas mistrzostw niezwykłą historię, tracąc jedynego gola przed finałem dopiero na poziomie meczu ćwierćfinałowego. Jednak start turnieju był prawie sensacyjny – Republika Zielonego Przylądka obroniła remis 0:0, obniżając notowania iberyjskiego zespołu.
Później było już tylko lepiej, podopieczni Luisa de la Fuente imponowali kontrolą nad przebiegiem pięciu kolejnych meczów, pozwalając rywalom na zaledwie jednego gola. Zdobyli go Belgowie dopiero w ćwierćfinale. Do grupowych zwycięstw nad Arabią Saudyjską (4:0) i Urugwajem (1:0) La Roja dołożyła 3:0 nad Austrią w 1/16 finału, 1:0 nad Portugalią w 1/8 finału, 2:1 nad Belgią w ćwierćfinale i 2:0 nad Francją w półfinale.
Zwłaszcza ostatni mecz potwierdził doskonałą organizację gry Hiszpanii, która zneutralizowała efektowną ofensywę Les Bleus lepiej niż ktokolwiek w historii mundiali (xG Francji stanęło na poziomie 0,3). Bilans bramkowy Hiszpanii przed finałem to 13:1. W drodze do półfinału Hiszpanie wyrównali dziejowy rekord - nie przegrali 37 kolejnych meczów.
Droga Argentyny do finału
Obrońcy tytułu byli uznawani za dominującą siłę w grupie i potwierdzili to kompletem wyraźnych zwycięstw nad Algierią, Austrią i Jordanią, zdobywając łącznie osiem goli i tracąc jednego w trzech kolejkach.
Faza pucharowa ekipy Lionela Scaloniego wyglądała zgoła odmiennie. Każdy kolejny rywal pokonywał Emiliano Martineza w bramce i ofensywa musiała nadrabiać braki w formacji obrony.
Republikę Zielonego Przylądka (3:2 w 1/16 finału) i Szwajcarię (3:1 w ćwierćfinale) udało się pokonać dopiero w dogrywkach. Lepiej poszło z Egiptem (3:2 w 1/8 finału) i Anglią (2:1 w półfinale), choć również w obu tych meczach decydowały piorunujące końcówki Latynosów. Łącznie w drodze do finału Albicelestes zdobyli 19 goli, ale stracili aż siedem.
Kluczowi zawodnicy przed finałem MŚ 2026
W barwach Argentyny bohater pierwszoplanowy był jasny jeszcze długo przed rozpoczęciem turnieju. Lionel Messi w wieku 39 lat przyjechał na swój ostatni mundial i nie zawiódł oczekiwań kibiców. W pięciu kolejnych meczach zawsze strzelał gole, w kolejnych dodawał asysty i do finału dotarł z dorobkiem 8 bramek oraz 4 asyst.
Pobił tym samym kilka rekordów mistrzostw świata, a noty Flashscore wskazują jasno, że okazał się decydujący dla sukcesu Argentyny. W sześciu z siedmiu meczów był najlepszy na boisku i tylko raz nie zbliżył się do noty 9,0, uzyskując jeszcze wyższe oceny w trzech spotkaniach.

Nie można jednak nie wspomnieć o dwóch kolejnych bohaterach: Lautaro Martinez zdobył gola na wagę finału, swojego trzeciego w tej edycji mistrzostw. Z kolei dwa trafienia Enzo Fernandeza miały ogromną wagę w starciach z Egiptem i Anglią.
Po stronie Hiszpanów typowano przed turniejem Lamine’a Yamala jako postać pierwszoplanową. Choć jego dynamika na skrzydle miała swoje znaczenie dla Hiszpanii, to nastolatek nie błyszczał tak, jak w Euro 2024. Jego jedno trafienie wypada blado przy aż pięciu Mikela Oyarzabala. Bask, czasem niedoceniany, okazał się najlepszym egzekutorem po stronie Hiszpanii, wspierany przez imiennika Merino, który dwukrotnie jako joker zapewniał zwycięstwa w końcówce.
Tylko jedna stracona bramka wskazuje na Unaia Simona jako kolejnego bohatera, jednak Bask w siedmiu meczach musiał zatrzymać łącznie tylko 11 strzałów – niektórzy golkiperzy tyle interwencji notowali w 90 minut. To zasługa doskonałej gry obronnej zespołu Hiszpanii. W tej formacji trzeba wspomnieć o Pedro Porro. Obrońca Tottenhamu był czujny nie tylko w swojej tercji, zdobył też dwa gole dla Hiszpanii.
