Doświadczony napastnik zrezygnował z przedłużenia kontraktu z mistrzem La Liga, mimo że klub miał zapis umożliwiający zatrzymanie go do sezonu 2026/27.
37-latek pozostał bezlitośnie skuteczny przez cztery sezony w Hiszpanii, zdobywając aż 120 bramek w 193 meczach, a także sięgając po trzy mistrzostwa Hiszpanii i Puchar Króla w 2025 roku.
Teraz szykuje się na nowe wyzwanie w MLS, po podpisaniu dwuletniej umowy w USA, a przyznał, że pozostanie w Europie nie wchodziło w grę ze względu na jego miłość do Barcy.
"Nie chciałem grać dla żadnej innej drużyny w Europie niż Barca. Nie mogłem sobie tego wyobrazić".
"To była trudna decyzja dla mnie i mojej rodziny, ale bardzo się cieszę, że dołączam do tego zespołu. Chcę zdobywać trofea na tym nowym etapie mojej kariery i życia".
Lewandowski dołączył do Chicago Fire, a ponieważ sezon MLS 2026 ma ruszyć ponownie w najbliższych tygodniach – po zakończeniu Mistrzostw Świata FIFA 2026 – może zadebiutować w barwach nowego klubu już 22 lipca przeciwko Interowi Miami.
