Z Pierrem Sagem po raz pierwszy na ławce Palace na Selhurst Park, londyńskie Orły były bliskie wymarzonego początku już w 2. minucie, gdy strzał pod ostrym kątem Eddiego Nketiaha został obroniony przy bliższym słupku przez Gianluigiego Donnarummę.
To pobudziło gości do działania i niedługo potem sami byli blisko gola, gdy Elliot Anderson oddał groźny strzał z dystansu, który wybronił Dean Henderson, a dobitka Erlinga Haalanda została zablokowana w polu bramkowym.
Norweski snajper nie dał się jednak powstrzymać i w 17. minucie otworzył wynik dla City, gdy dośrodkowanie Antoine'a Semenyo precyzyjnie skierował w okienko głową, zdobywając swoją pierwszą bramkę w nowym sezonie.

Cityzens nie przegrali żadnego z siedmiu wyjazdowych meczów ligowych w Londynie w poprzednim sezonie (4Z, 3R) i powinni byli podwyższyć prowadzenie przed upływem półgodziny gry. Ale Phil Foden dwukrotnie nie trafił do siatki w znakomitych sytuacjach w polu karnym.
Palace jednak nie pozostawało dłużne i podopieczni Sage'a byli blisko wyrównania przed przerwą, gdy Tyrick Mitchell główkował niecelnie z bliskiej odległości przy dalszym słupku.
City rozpoczęło drugą połowę bardzo ofensywnie i już w 54. minucie ich ataki przyniosły efekt – Foden wypatrzył Cherkiego, który minął kilku rywali i spokojnie wykończył akcję, pokonując Hendersona.
Dwubramkowa przewaga gości nie trwała jednak długo, gdyż kapitalny strzał z rzutu wolnego z dystansu w wykonaniu Yéremy'ego Pino odbił się od słupka i od pleców Donnarummy, dając Palace nadzieję na powrót do gry.
Niezrażona drużyna Enzo Mareski szybko odzyskała dwubramkowe prowadzenie – potężny strzał Cherkiego z dystansu odbił się od Chrisa Richardsa i wpadł w okienko bramki. To był decydujący cios dla gospodarzy, bo City przejęło pełną kontrolę nad meczem, a w ostatnich 10 minutach na boisku zadebiutował nowy nabytek – Ayyoub Bouaddi.
Goście ustalili wynik w końcówce za sprawą Haalanda, który po sprytnym podaniu Fodena mocnym strzałem pod poprzeczkę zdobył swoją drugą bramkę, a seria Orłów bez zwycięstwa w PL wydłużyła się do dziewięciu spotkań (2R, 6P).
