Alavés wróciło na Mendizorroza po efektownym zwycięstwie z Getafe i remisie w Vallecas, mierząc się w piątek z Villarrealem, który wcześniej remisował na El Sardinero i Metropolitano.
Pierwszą okazję mieli gospodarze – po dośrodkowaniu Rebbacha niewiele zabrakło, by Pablo Ibáñez pokonał Luiza Júniora. Villarreal odpowiedział strzałem Gerarda Moreno, który przeleciał nad poprzeczką. Zespół z Vitorii nadal dominował, a Lucas Boyé miał znakomitą szansę po obrocie w polu karnym, lecz Luiz Júnior odbił jego uderzenie.
Z upływem minut Villarreal zaczął przejmować inicjatywę, a Mikautadze miał okazję, którą wyjaśniła defensywa Alavés. "Submarino" pokazali swój potencjał – po akcji Buchanana jego strzał na rzut rożny sparował Sivera. Minutę później Gerard Moreno wszedł w pole karne Alavés, ale jego uderzenie minimalnie minęło bramkę.

Boyé wykorzystuje podanie Ángela Péreza
Jednak gdy coraz bardziej dominował zespół z Castellón, padł gol dla Alavés. Ángel Pérez opanował piłkę po zmianie strony, wszedł w pole karne i wycofał ją do Lucasa Boyé, który skierował ją do siatki.
Przed przerwą żółci byli blisko wyrównania po dobrej akcji Mouriño, który dograł do Gerarda Moreno, ale ten przegrał pojedynek z Siverą. W drugiej połowie Villarreal ruszył po wyrównanie, lecz dwukrotnie złapany został na spalonym – najpierw Gerard Moreno, potem Comesaña.
Pépé stworzył zagrożenie, lecz jego strzał był zbyt lekki i bez problemu złapał go Sivera. Spotkanie stopniowo wróciło do spokojniejszego rytmu, a Alavés mógł przypieczętować zwycięstwo. Antonio Blanco oddał groźny wolej sprzed pola karnego, który minimalnie minął poprzeczkę bramki Luiza Júniora.
Podwójny słupek Villarrealu
Submarino jednak nie zamierzali się poddawać. Sivera popisał się kapitalną interwencją po woleju Ayoze, a Villarreal dwukrotnie w jednej akcji trafił w obramowanie bramki – najpierw Foyth po podaniu Moleiro, a następnie Renato po dobitce.
W końcówce oglądaliśmy klasyczną karuzelę zmian, a Alavés wytrzymało napór rywala i z siedmioma punktami na koncie zostało tymczasowym liderem LaLiga.

