"Cud na lodzie", "cud w Zurychu" i "norweska sensacja" – tak główne media oceniły najlepszy w historii występ norweskich hokeistów na mistrzostwach świata. Norwegowie poprawili wynik sprzed 75 lat, gdy w turnieju rozgrywanym we Francji zajęli czwarte miejsce.
"Zwycięstwo nad Kanadą przejdzie do historii norweskiego sportu. Było spektakularne, ale w pełni zasłużone. Ten cud na lodzie jest jednym z naszych największych sportowych sukcesów" – ocenił w dzienniku "VG" były reprezentant i zawodnik NHL Anders Myrvold.
Do zachwytu nad drużyną, która po dramatycznym meczu pokonała Kanadyjczyków, dołączył szef norweskiego rządu Jonas Gahr Stoere.
"Niesamowity i historyczny dzień! Zwycięski gol w dogrywce! Brawo dla chłopaków! Cieszmy się! To nowa era dla norweskiego hokeja! Nareszcie!" – napisał na jednej z platform społecznościowych premier Norwegii.
Norwegowie prowadzili z Kanadą niemal przez cały mecz. Pierwszą bramkę zdobył w 7. minucie Emilio Pettersen, a w 33. minucie Stian Solberg podwyższył na 2:0. W końcówce Robert Thomas dwukrotnie pokonał norweskiego bramkarza, doprowadzając do remisu. Gdy wydawało się, że sensacyjny sukces wymyka się z rąk, Noah Steen zapewnił Norwegii zwycięstwo, strzelając gola na 3:2 w czwartej minucie dogrywki.
To najlepszy występ Norwegów w historii hokejowych mistrzostw świata. W kraju niemal równie mocno jak brązowy medal przeżywano wcześniejsze pokonanie Szwecji, najważniejszego sportowego rywala Norwegii. Norwegowie wygrali z "Trzema Koronami" 3:2 w sobotę 23 maja, po raz pierwszy w historii zwyciężając ze Szwecją w regulaminowym czasie gry w oficjalnym meczu.
Po porażce szwedzkie media określiły występ własnej reprezentacji jako "katastrofę". Komentatorzy docenili jednak bezdyskusyjną przewagę sąsiadów.
"Każdy z norweskich zawodników wyglądał tak, jakby był Erlingiem Haalandem" – napisał po meczu Mats Wennerholm w dzienniku "Aftonbladet".
Dotychczas najlepszym wynikiem Norwegów było czwarte miejsce na mistrzostwach świata w Paryżu w 1951 roku. O złoto tegorocznych mistrzostw w Szwajcarii gospodarze zagrają w niedzielę wieczorem z Finlandią.
