
Bramkarz:
Otto Hindrich (Legia Warszawa) 8.3
To był bardzo dobry występ bramkarza Legii Warszawa w ligowym klasyku przeciwko Wiśle Kraków. Szczególnie w pierwszej połowie rumuński bramkarz musiał być bardzo czujny, zanotował ważne interwencje, w tym po strzale Marko Bozicia. Łącznie obronił 7 strzałów przyjezdnych i zachował czyste konto, a jego drużyna wygrała 2:0.
Obrońcy:
Joel Pereira (Lech Poznań) 9.2
Prawy obrońca mistrza Polski zagrał świetne spotkanie przeciwko Śląskowi Wrocław zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Portugalczyk zanotował asystę przy golu Pedro Rodrigueza, który trafił jeszcze w Mariusza Malca. Prawy obrońca uchronił swoją drużynę przed utratą gola, kiedy Dembele uderzał w światło bramki, a piłkę sprzed linii bramkowej wbił właśnie Pereira. Wygrał też większość pojedynków, czym zasłużył sobie na znakomitą ocenę.
Steve Kingue (Radomiak Radom) 8.3
Wprawdzie jego drużyna przegrała i straciła trzy gole, ale akurat Kingue zasłużył na dobrą ocenę i miejsce w 11 kolejki. Ocena 8.3 od Flashscore mówi sama za siebie. Gdyby nie Senegalczyk, to wynik mógł być dużo wyższy. Kingue strzelił też gola głową, który dawał nadzieje na remis. Wygrał też 9 z 12 pojedynków i robił, co mógł, żeby Radomiak tego meczu nie przegrał.
Robert Deziel Jr. (Legia Warszawa) 8.3
Amerykanin zagrał swój jeden z najlepszych meczów w barwach Legii Warszawa. Był praktycznie nie do przejścia dla graczy Wisły Kraków, a miał z nimi sporo walki, jednak wygrał aż 10 z 11 pojedynków, szczególnie dobrze radził sobie w powietrzu, gdzie rywale nie mieli z nim żadnych szans. Do tego potrafił się też wybrać do ofensywy i stworzyć okazję. Był to świetny występ Deziela.
Jakub Lewicki (Piast Gliwice) 8.2
Lewicki okazał się kluczowy dla Piasta Gliwice podczas zwycięskiego meczu 2:1 z Widzewem Łódź przed własną publicznością. Gracz gospodarzy świetnie radził sobie w obronie, gdzie wygrał 9 z 12 pojedynków, a także był kluczowy w ofensywie, bo to on w doliczonym czasie posłał kapitalne podanie w pole karne Quentina Boisgarda, który wykończył akcję i dał Piastunkom triumf.
Pomocnicy:
Mbaye Ndiaye (Motor Lublin) 8.9
Ndiaye był bardzo aktywny podczas meczu z Radomiakiem. Senegalczyk oddał aż sześć strzałów, z czego dwa były celne, a jeden z nich znalazł drogę do siatki i dał remis 1:1. Mbaye świetnie natomiast radził sobie w starciu z rywalami, bo miał aż 5/6 udanych dryblingów i stworzył też stuprocentową okazję swoim kolegom.
Bartosz Nowak (GKS Katowice) 9.3
To był kolejny wielki występ Bartosza Nowaka w tym sezonie, tym razem "ofiarą" jego świetnej gry był Raków Częstochowa. To dzięki niemu goście wyszli na prowadzenie w 34. minucie, kiedy "obsłużył" Shkurina znakomitym podaniem w pole karne, a napastnik wykorzystał okazję sam na sam. Na początku drugiej części gry Nowak pewnie wykorzystał rzut karny, wykonując go ala "Panenka". Dołożył też asystę w samej końcówce meczu, kiedy z rzutu wolnego dośrodkował piłkę w pole karne idealnie na głowę Borji Galana. Dwie asyst, gol i trzy wykreowana sytuacje bramkowe zasługują na pełne uznanie.
Kikis (Motor Lublin) 8.7
To był ważny zawodnik dla Motoru Lublin w wyjazdowym zwycięstwie 3:2 z Radomiakiem Radom. Senegalczyk notował bardzo wysoki procent celnych podań, w tym trzy były kluczowe. Mógł mieć spokojnie przynajmniej jedną asystę, ale ostatecznie mecz zakończył jeszcze lepiej, bo golem na 3:2 w samej końcówce, kiedy świetnie znalazł się w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i głową trafił do siatki, dając swojej drużynie trzy punkty.
Lisandro Semedo (Wieczysta) 8.5
Semedo okazał się super rezerwowym w meczu Wieczystej Kraków z Wisłą Płock. Skrzydłowy pojawił się na placu gry w 55. minucie i okazał się kluczowy dla losów gry. Kilkanaście minut po wejściu na murawę przeprowadził świetną indywidualną akcję, którą zakończył uderzeniem prawą nogą i podwyższył wynik na 2:0. W doliczonym czasie natomiast ustalił rezultat na 3:0, kiedy wykorzystał błąd defensywy gości i trafił do praktycznie pustej bramki.
Patrik Walemark (Lech Poznań) 9.1
Szwed zaczął spotkanie ze Śląskiem Wrocław na ławce rezerwowych, ale mimo to zasłużył na to, żeby znaleźć się w najlepszej jedenastce kolejki. Zasłużył na to dwoma trafieniami, którymi będzie się śnił po nocach Mariuszowi Malcowi. Przy pierwszym zabawił się z obrońcą gospodarzy, a przy drugim ten sam gracz nie zdołał go zatrzymać przed skompletowaniem dubletu.
Napastnik:
Sondre Liseth (Górnik Zabrze) 8.9
Norweg w końcu zagrał mecz na miarę swoich umiejętności w tym sezonie i był kluczowy dla Górnika Zabrze w wyjazdowym zwycięstwie 3:1 z Jagiellonią Białystok. Na starcie drugiej części gry Liseth stał w odpowiednim miejscu, może nie zrobił wiele, ale dzięki temu, że piłka odbiła się od niego i zajęła obrońcę Jagi, to do siatki mógł trafić Jarosław Kubicki. Kilka minut później sam Liseth strzelił gola, znajdując się w odpowiednim miejscu i czasie, oddał dobry strzał, pokonując Sławomira Abramowicza i dał wynik 2:0, a mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 3:1. Norweg był też bardzo przydatny w rozegraniu, bo tworzył kolegom okazje do strzałów i zaliczył też 3/3 udane dryblingi.
