Kawa w wielkim stylu odwróciła losy meczu i zagra w finale turnieju rangi WTA 125 w Modenie

Kawa
KawaJarek Praszkiewicz / EPA / Profimedia

Katarzyna Kawa po raz czwarty w karierze zagra w finale turnieju rangi WTA 125. Polka w półfinale odwróciła losy meczu i w niedzielę powalczy o drugi tytuł. 

Kawa w drodze do półfinału w Modenie nie straciła nawet seta pokonując po drodze reprezentantkę gospodarzy Lisę Pigato (132. WTA), Niemkę Nomę Noha Akugue (154. WTA i rozbiła w ćwierćfinale Dominikę Salkovą (114. WTA), tracąc z nią tylko dwa gemy. 

Na drodze do jej czwartego finału w karierze stanęła najwyżej rozstawiona Victoria Jimenez Kasintseva (124. WTA). Reprezentantka Andory mimo utraty serwisu w pierwszym gemie, bardzo pewnie wygrała pierwszego seta 6:2. 

Kawa nie mogła złapać rytmu i w drugim secie przegrywała już 0:2, ale od tego momentu była cierpliwsza w kluczowych momentach. Szybko doszła do stanu 2:2, a kluczowe okazało się przełamanie w siódmym gemie, które przy późniejszym utrzymywaniu podania przez obie tenisistki, dało Polce triumf 6:4. 

Gdy wydawało się, że Kawa pójdzie za ciosem, to niespodziewanie rywalka przełamała ją w czwartym gemie i prowadziła 3:1. Od tego momentu jednak nie wygrała żadnego gema i to Katarzyna wywalczyła awans do finału turnieju rangi WTA 125 w Modenie. 

Do tej pory Kawa grała w trzech finałach. Przegrała w 2024 roku w Buenos Aires i w 2025 roku w Bastad, a swój pierwszy tytuł wywalczyła w tym roku w maju w chińskim Huzhou. Jej przeciwniczką w niedzielę będzie zwyciężczyni starcia Lucia Bronzetti (147. WTA) – Laura Samson (137. WTA). 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen