Wstępną listę zainteresowanych grą 16 par otwierają liderka kobiecego rankingu Białorusinka Aryna Sabalenka i 24-krotny triumfator turniejów wielkiego szlema Serb Novak Djoković.
Zgłoszenia można składać do 17 sierpnia, kiedy to sześć duetów z najlepszymi łącznymi wynikami w rankingu singlowym automatycznie zakwalifikuje się do turnieju głównego. Oznacza to, że Sabalenka, zwyciężczyni US Open w dwóch poprzednich latach, i Djoković, który w wieku 39 lat zajmuje 5. miejsce w rankingu mężczyzn, mają pewne miejsce w drabince. Nie muszą się o nie martwić również ósma na liście WTA Świątek i 13. w notowaniu ATP Ruud.
Osiem par otrzyma „dzikie karty" od organizatorów, a dwie pozostałe awansują z turnieju kwalifikacyjnego, który odbędzie się 24 sierpnia.
W ubiegłorocznym finale Sara Errani i Andrea Vavassori pokonali Świątek i Ruuda 6:3, 6:7, 10-6. Włosi, najlepsi także w 2024 roku, grali przed rokiem dzięki „dzikiej karcie" i tak będzie także w nadchodzącej edycji US Open.
Mikst na US Open po kontrowersyjnej reformie
Od ubiegłego roku turniej odbywa się według zmienionych zasad w dwa dni, z nagrodą główną miliona dolarów, co ma przyciągnąć do miksta czołówkę światowego tenisa. Wszystkie mecze odbędą się na stadionach Arthura Ashe i Louisa Armstronga, dwóch największych arenach US Open.
Taki format był początkowo krytykowany za promowanie singlistów kosztem specjalistów od gry mieszanej, ale ubiegłoroczny turniej okazał się sukcesem marketingowym i format został utrzymany. Dwudniowe zawody przyciągnęły na trybuny komplet widzów.
Na początku lipca broniąca tytułu Świątek odpadła w trzeciej rundzie Wimbledonu i od tego czasu nie gra. Zgłosiła się do turnieju WTA 1000 w Toronto, który rozpocznie się 2 sierpnia.
