Jonas Vingegaard zapowiada ofensywę w ostatnim tygodniu wyścigu Giro d'Italia

Jonas Vingegaard zapowiada ofensywę w ostatnim tygodniu wyścigu Giro d'Italia
Jonas Vingegaard zapowiada ofensywę w ostatnim tygodniu wyścigu Giro d'ItaliaSILVIA COLOMBO / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP

Duński kolarz Jonas Vingegaard nie zamierza zadowolić się tylko zwycięstwem w klasyfikacji generalnej Giro d'Italia. Wygrał już trzy górskie etapy wyścigu i planuje dorzucić co najmniej jeszcze jeden triumf, ale pierwszy w różowej koszulce lidera.

"W trzecim tygodniu jest wiele szans. Wybierzemy dni. Nie powiem, które to będą dni, ale na pewno nie będziemy jechać defensywnie. Teraz mam różową koszulkę i chcę w niej wygrać etap. Dla mnie byłoby to coś wyjątkowego" – powiedział Vingegaard w dniu przerwy w rywalizacji.

29-letni Duńczyk z ekipy Visma-Lease a Bike przystępował do Giro jako faworyt numer 1, ale nie spieszył się z przejęciem kontroli nad wyścigiem. Różową koszulkę wywalczył dopiero w sobotę, po triumfie na 14. etapie, z metą na podjeździe Pila w Dolinie Aosty. Wcześniej przez dziewięć etapów prowadził nieznany szerzej Portugalczyk Afonso Eulalio.

Dla Vingegaarda to dziewiąty wielki tour. Pięć razy startował w Tour de France, trzykrotnie we Vuelta a Espana, lecz w Giro d'Italia jedzie po raz pierwszy. Przed startem Giro w Bułgarii podkreślił, że traktuje ten wyścig jako "dobre przetarcie przed Tour de France".

Osiągnięcia Vingegaarda w wielkich tourach mówią same za siebie. Z wyjątkiem pierwszego startu w Hiszpanii w 2020 roku, wszystkie następne kończyły się co najmniej drugą lokatą. W Tour de France triumfował dwukrotnie (2022, 2023) i trzy razy zajął drugie miejsce, ustępując tylko Słoweńcowi Tadejowi Pogacarowi. W Hiszpanii zwyciężył w ubiegłym roku, a w 2023 był drugi za kolegą klubowym Amerykaninem Seppem Kussem.

Teraz jest na najlepszej drodze, aby zwyciężyć w Giro d'Italia. W klasyfikacji generalnej ma już bardzo dużą, prawie dwuipółminutową przewagę nad Eulalio. Trzeci jest Austriak Felix Gall, ze stratą 2.50.

Vingegaard nie czuje się jeszcze triumfatorem Giro.

"Wyścig jeszcze się nie skończył. Wszystko może się zdarzyć. Mogę mieć zły dzień, mogę się wywrócić, mogę się rozchorować. Nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć" – dodał.

Vingegaard ma szansę zostać ósmym kolarzem w historii z potrójną koroną Giro-Tour-Vuelta. I uczynić to... przed Pogacarem, któremu brakuje wygranej w Hiszpanii. Słoweniec ścigał się tam tylko w 2019 roku, u progu kariery.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen