"Tadej przeszedł pomyślnie operację lewego obojczyka po uzyskaniu zgody na zabieg" – poinformowała ekipa UAE Team po tym, jak operacja została opóźniona z powodu wstrząśnienia mózgu, którego Pogacar doznał podczas upadku.
"Zabieg przebiegł bez komplikacji i przez kilka dni pozostanie w szpitalu na obserwacji pooperacyjnej".
Pięciokrotny zwycięzca Tour de France następnie "wróci do domu, by kontynuować rekonwalescencję i rehabilitację pod opieką sztabu medycznego zespołu" – dodano w oświadczeniu.
Zespół nie podał, jak długo Pogacar będzie wyłączony z rywalizacji, ale wydaje się mało prawdopodobne, by 27-letni Słoweniec był gotowy do obrony tytułu mistrza świata pod koniec września w Kanadzie.
Pogacar upadł w sobotę podczas ósmego etapu Vuelty, nieco ponad 30 kilometrów przed metą w miejscowości Xeraco w regionie Walencji. Etap ten początkowo miał być etapem przejściowym.
Tydzień po starcie, w 21-dniowym wyścigu, prowadził z przewagą aż trzech minut i 50 sekund i był zdecydowanym faworytem do zwycięstwa, walcząc o skompletowanie triumfów we wszystkich trzech Wielkich Tourach.
Zgodnie z raportem medycznym przekazanym przez jego zespół w sobotę, u Pogacara stwierdzono "wstrząśnienie mózgu, przemieszczenie złamania lewego obojczyka, stabilne złamanie kręgu szyjnego C7 oraz liczne otarcia".
W oświadczeniu UAE podkreślono, że "na szczęście nie doszło do innych poważnych urazów ani powikłań neurologicznych", a następnego dnia Pogacar zamieścił w mediach społecznościowych żartobliwe selfie ze szpitalnego łóżka, do którego dołączył utwór Bee Gees 'Stayin' Alive'.
