Drugi był towarzysz ucieczki etapowego zwycięzcy, Francuz Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step). Trzeci ze stratą 24 s przyjechał inny kolarz Teamu Visma, Brytyjczyk Matthew Brennan.
To pierwszy w tym roku etapowy triumf van Aerta we Vuelcie, a czwarty jego ekipy. Belg wcześniej wielokrotnie plasował się w ścisłej czołówce (m.in. zajmując 3. i 4. miejsce) oraz aktywnie pomagał koledze z zespołu, Brennanowi, w kolekcjonowaniu zwycięstw (trzy).
Piątkowy, pagórkowaty etap o długości 192,8 km, prowadzący trasą w górach południowej części Andaluzji, miał ok. 3400 m przewyższenia. Dodatkowo upał wynoszący 36 stopni Celsjusza nie był sprzymierzeńcem uczestników.
Stosunkowo szybko od peletonu odjechała niespełna 40-osobowa grupa, która często tasowała się na większe lub mniejsze części. Zdecydowana większość uciekinierów zajmowała odległe miejsca w klasyfikacji generalnej. Wyjątkiem był siódmy po 12 etapach Mattias Skjelmose (Lidl-Trek). Duńczyk – szósty kolarz tegorocznego Tour de France – pozycji nie poprawił, ale odrobił 2.10 do lidera. Grupa zasadnicza z Masem długo traciła do uciekinierów pięć minut, a do poważnej pracy zebrała się dopiero kilkanaście kilometrów przed metą.
W klasyfikacji generalnej Mas, który na mecie był 38. ze stratą trzech minut, zachował przewagę 1.45 nad czterokrotnym zwycięzcą Vuelty Słoweńcem Primożem Rogliciem (Red Bull-BORA-hansgrohe) oraz 2.06 nad Austriakiem Felixem Gallem (Decathlon CMA CGM).
W sobotę na ósmym etapie, po kraksie w peletonie na prostym odcinku szosy, z wyścigu wycofał się ówczesny lider i wielki faworyt Słoweniec Tadej Pogacar (UAE Team Emirates-XRG).
Vuelta a Espana, bez Polaków w stawce, zakończy się 13 września w Granadzie.
