Z deszczu pod rynnę – tak najkrócej można opisać obecną sytuację Jagiellonii Białystok. Trener Adrian Siemieniec został zawieszony, cztery ostatnie mecze o stawkę przegrane, a w tym tygodniu stracili już dwóch bardzo istotnych zawodników.
Po ogłoszonym w piątek wieczorem urazie Norberta Wojtuszka, dziś Duma Podlasia potwierdziła kolejną dotkliwą kontuzję. 25-letni Nik Prelec schodził z pomocą klubowych medyków pod koniec sobotniego meczu i dziś klub potwierdził, że sytuacja jest poważna.
"Przeprowadzone badania diagnostyczne wykazały uraz więzadłowy stawu skokowego. Zgodnie z oceną klubowego sztabu medycznego kontuzja eliminuje zawodnika z gry na najbliższe tygodnie" – poinformował klub.
Tym samym w parę dni Jagiellonia straciła podstawowego obrońcę oraz napastnika, który świetnie wpisał się w drużynę po letnim transferze. W 14 meczach dla Jagiellonii zdobył cztery gole i dwukrotnie asystował, wnosząc jakość do gry zespołu.
To skrajnie utrudnia sytuację "Jagi", która przegrała cztery mecze z rzędu o stawkę. Przed nią w najbliższych tygodniach aż trzy pojedynki Ligi Europy, do tego mecz Pucharu Polski, a gęsto napakowany kalendarz uzupełniają mecze Ekstraklasy.

