Z Górnika wyjęli Patrika Hellebranda, z Arki Gdynia Kamila Jakubczyka, a dziś pokazują trzeciego nowego piłkarza. Działacze Korony Kielce w letnim okienku celują naprawdę wysoko, potwierdzając informacje o dużym wzroście budżetu oraz aspiracji na sezon 2026/27.
Najnowsze wzmocnienie kadry to Ariel Mosór, który opuszcza Raków Częstochowa po dwóch sezonach. Niezbyt udanych, dodajmy, bo rozgrywał raptem po 11 meczów w sezonie i nie przebił się na dobre. A że mówimy o młodzieżowym reprezentancie Polski, od jakiegoś czasu słychać było, że zmieni barwy.
Padło na Kielce, gdzie podpisał umowę do 30 czerwca 2030 roku po definitywnym transferze z Częstochowy. "Jestem bardzo podekscytowany tym transferem. W Kielcach buduje się bardzo ciekawa, głodna sukcesów drużyna. Chcę walczyć z Koroną o wygraną w każdym meczu. Ujęła mnie energia, która bije od właściciela, prezesa, dyrektora sportowego. Miałem też bardzo dobrą rozmowę z trenerem przed podjęciem decyzji. Nie mogę doczekać się startu sezonu" – mówi Ariel Mosór w oficjalnych mediach klubu.
Mosór urodził się w Katowicach, choć w Ekstraklasie debiutował w Legii Warszawa w kampanii 2019/20. Na regularne występy mógł liczyć dopiero w Piaście Gliwice, gdzie spędził trzy pełne sezony jako podstawowy zawodnik (97 meczów), w szczycie osiągając szacowaną wycenę rynkową 3 mln euro.
Ponieważ w Rakowie nie miał miejsca, dziś musi pracować nad odbudową osobistej marki. Zwłaszcza jeśli chce – a ma na to potencjał – ponownie zagrać w barwach narodowych. W reprezentacjach młodzieżowych grał od rocznika U15 do U21, kompletując 40 występów.

