Dramat Świątek, obrończyni trofeum w rozsypce żegna się z Wimbledonem po trzeciej rundzie

Zaktualizowany
Dramat Świątek, obrończyni trofeum rozsypała się i żegna się z Wimbledonem w trzeciej rundzie
Dramat Świątek, obrończyni trofeum rozsypała się i żegna się z Wimbledonem w trzeciej rundzieREUTERS/Toby Melville

Choć zaczęła bardzo solidnie, polska faworytka szybko wpuściła rywalkę własnymi błędami. Rozegrały jeden z najbardziej wyrównanych setów w tej edycji Wimbledonu, walczyły prawie półtorej godziny. Gdy tę walkę wygrała Eala, Polka wróciła w rozsypce. Po ponad dwóch godzinach przegrała 6:7(9), 2:6 i traci szansę na obronę tytułu.

Po raz trzeci w sumie, a pierwszy na trawie spotkały się Alexandra Eala (32. WTA) i Iga Świątek (3. WTA). Na twardej nawierzchni wygrała Azjatka, na mączce lepsza była Polka. Na trawie to Świątek musiała dźwignąć presję obrończyni tytułu, tymczasem Eala nie miała do stracenia nic, 21-latka już rozgrywała najlepszy turniej wielkoszlemowy w swojej karierze.

Sprawdź szczegóły meczu Eala - Świątek na Wimbledonie

Od pozornej kontroli do porażki po emocjach w tie-breaku

Od początku oglądaliśmy intensywną grę z wykorzystaniem całej szerokości kortu. Długie wymiany były normą, a siła Polki nadawała rytm grze, zmuszając rywalkę do biegania. Już w pierwszym gemie był break point dla faworytki, jednak Eala obroniła się po siedmiu minutach. Zepchnięta do defensywy, popełniła dwa błędy przy 1:1, dopuszczając do break pointa. Ruszyła do siatki z zamiarem jego zduszenia, jednak Polka heroicznie doszła do krótkiej piłki i posłała minięcie.

Przewaga przełamania wydawała się realizować scenariusz tego meczu, tyle że w swoim drugim gemie Świątek popełniła drugi błąd serwisowy na 15:40. Obroniła oba break pointy, by złym wyborem kierunku dać trzeci, a następnie wyrzucić. Strata przewagi nie mogła dziwić – popełniała zbyt wiele własnych błędów, a w szóstym gemie zrobiło się 0:30. Dopiero wtedy Iga podejmowała już same dobre decyzje, a na 3:3 obroniła się serwisem.

Filipinka bezbłędnie przeszła na 4:3, gdy Polka upadła po poślizgu. Co gorsza, błąd serwisu i forhendu kosztowały ją break pointa, a return Eali na ciało przełamał Świątek na 3:5. Była już piłka setowa, gdy wtedy wszedł tryb bestii u Polki: winnery zepchnęły Azjatkę. Iga miała też szansę na trzeciego gema z rzędu... znów marnując ważne piłki.

W nerwach udało się dojść do 6:6, jednak na efektownego mini breaka Eala zareagowała modelowo i z 2:0 zrobiło się 2:5. Marginesu błędu już nie było i choć udało się przejść bez niego do 6:5, to walka przy serwisie Polki szła na żyletki. Wywalczyła drugą piłkę setową, lecz zuchwała Azjatka odwróciła obraz, obejmując prowadzenie 9:8. Nieudane zagranie po linii kosztowało Igę mini breaka, a chybionym forhendem oddała jednego z najbardziej wyrównanych setów turnieju. Po 84 minutach widzowie klaskali na stojąco – dla nich ta partia była widowiskiem.

Falowanie i spadanie w drugim secie

O ile pierwszy set chwilami toczył się na żyletki, o tyle drugi zaczął się boleśnie jednostronnie. Jej forhend nie działał i czterema błędami własnymi oddała gema Eali. Nie miała do niej podejścia, gdy serwisem Filipinka wyszła na 2:0. I to nie był koniec zapaści faworytki. Dopuściła do dwóch break pointów i nawet mając w pełni otwarty kort oddała rywalce piłkę, dając się przełamać jadowitym krosem na 0:3.

Im niżej była mentalnie Polka, tym większych skrzydeł dostawała Eala, serwisem nie dopuszczając do długich wymian. Miała już 40:0 w czwartym gemie, jednak świetny return dał Raszyniance break pointa. To mógł być moment powrotu, tyle że 21-latka go przetrwała.

Oparcie Polki przyszło w serwisie na wagę pierwszego gema. Po nim skryła głowę pod ręcznikiem, szukając równowagi. Po powrocie? Zabójczy return i same dobre wybory kierunków pozwoliły Eali zdobyć tylko punkt. z 0:4 zrobiło się 2:4. Zamiast odbudowy pozycji przyszły jednak dwa podwójne, zły forhend i kompletnie zepsuty wolej na 2:5. Przy returnie miała szansę na przełamanie, by zepsutym drajwem oddać piłkę meczową. Jeszcze jeden break point? I jeszcze jeden meczbol. Po czterech obronionych break pointach świetny dobór kierunku bekhendem dał Eali zwycięstwo i awans do 1/8 finału.

Wybrane statystyki meczu Eala - Świątek na Wimbledonie
Wybrane statystyki meczu Eala - Świątek na WimbledonieFlashscore
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen