Milicić: czapki z głów przed moimi zawodnikami, każdy od siebie coś dołożył

Milicić: czapki z głów przed moimi zawodnikami, każdy od siebie coś dołożył
Milicić: czapki z głów przed moimi zawodnikami, każdy od siebie coś dołożyłČTK / imago sportfotodienst / FOT. WOJCIECH FIGURSKI / 058SPORT.PL

Czapki z głów przed moimi zawodnikami – powiedział trener Igor Milicić po zwycięstwie reprezentacji Polski koszykarzy z Holandią 92:84 i wywalczeniu awansu do drugiej fazy eliminacji mistrzostw świata z kompletem zwycięstw.

"Niektórzy dopiero co skończyli sezon, niektórzy już mieli przerwę. Wszyscy byli jednak mentalnie gotowi na to, by robić wielkie rzeczy. Graliśmy ten mecz, jakby to już była druga runda. Tyle znaczył dla nas ten mecz. Graliśmy agresywnie w obronie, chociaż Kruithof rzucił siedem trójek, co nie jest normalną sytuacją. Jesteśmy jedną z dwóch drużyn z bilansem 6-0. Nie ma dla nas momentu relaksu. Będziemy gotowi na kolejne mecze" - podsumował.

"Wiemy na co nas stać. Nikt się nie rozluźnia. Jesteśmy bardzo szczęśliwi z tego, co zrobiliśmy do tej pory. Mamy charakter. Budujemy atmosferę wokół nas - nie tylko w szatni, ale w całym kraju. Mamy mądrych zawodników, wiemy co robimy zarówno w sztabie, jak i w federacji" – dodał selekcjoner.

Kapitan drużyny Mateusz Ponitka pochwalił po meczu najlepszego w polskim zespole Kamila Łączyńskiego.

Kamil był dziś klasycznym marszałkiem. Cieszymy się bardzo. Od tego się ma w drużynie weteranów, gości, którzy na co dzień może dają trochę mniej, ale w ważnym meczu są. Dziś Kamil wykonał niesamowitą pracę. Naprawdę ciągnął nas dzisiaj i chwała mu za to. Na pewno to jedna z legend w polskim baskecie.

Zwrócił też uwagę na świetny mecze Dominika Olejniczaka, który kończył mecz ze stuprocentową skutecznością – 12 punktów (5/5 za dwa i 2/2 z wolnych) i był bliski double-double, gdyż miał także dziewięć zbiórek, a także dwa przechwyty i blok.

"Każdy od siebie coś dołożył. Cechuje nas, że jesteśmy zespołem, kolektywem, jednością. Wydaje mi się, że to widać nie tylko na boisku, ale i poza nim" – zauważył.

Polacy kończą tę fazę eliminacji z bilansem 6-0 i dobrymi perspektywami przed sierpniowym okienkiem drugiej fazy kwalifikacji.

"Liczę na to, że 30 sierpnia wyprzedamy halę w Ergo Arenie i że Niemcy przyjadą w dobrym składzie. Przede wszystkim chcielibyśmy rozpocząć dobrze na wyjeździe w spotkaniu z Izraelem. Przy dobrym rozpoczęciu, potem już pójdzie. Awans na mundial w Katarze to jest nasz cel, nasza misja. Zapowiadaliśmy to już po Eurobaskecie. Będziemy tam szli krok po kroku. Wydaje mi się, że widać to po nas, jak się patrzy na naszą grę. Jesteśmy pewni swego, wiemy o co walczymy, jaki jest nasz cel. Nie podniecamy się słabszymi momentami w meczach i dowozimy te wyniki. Na koniec dnia to jest przecież najważniejsze. Teraz każdy przede wszystkim powinien dobrze wypocząć przed sierpniowym okienkiem" – podsumował kapitan reprezentacji.

Trener reprezentacji Holandii Johannes Roijakkers pogratulował Polsce zasłużonego zwycięstwa.

"Jestem dumny z mojej drużyny. Nie było to łatwe, żeby zebrać graczy w tym okienku. Byliśmy wyrównanym rywalem dla wszystkich we wszystkich sześciu meczach w grupie. Cieszę się, że zakwalifikowaliśmy się dalej. Gra na wysokim poziomie da nam sporo doświadczenia. Mieliśmy za dużo strat (23 – PAP), żeby nawiązać rywalizację przez 40 minut. Mieliśmy świetną skuteczność z dystansu, ale z drugiej strony nie trafialiśmy wolnych".

"Walczyliśmy dzisiaj twardo. Grając mocno w defensywie, byliśmy ciągle blisko. Małe rzeczy nam się nie udawały, przez to przegrywaliśmy. Ciągle będziemy budować drużynę. Jestem dumny z tego jak graliśmy" – ocenił drugi strzelec holenderskiej reprezentacji Lukas Kruithof, który trafił siedem z ośmiu "trójek".

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen