Sinner po triumfie w Wimbledonie, który miał miejsce 12 lipca, nie pojawił się na korcie. Opuścił zmagania w Montrealu, a następnie w Cincinnati tłumacząc się problemami zdrowotnymi, konkretnie z prawym kolanem.
Okazało się, że sprawa jest poważniejsza i lider rankingu ATP nie wystąpi także podczas ostatniego turnieju wielkoszlemowego w tym roku. W poprzedniej edycji doszedł do finału, gdzie przegrał z Carlosem Alcarazem, a mistrzem w Nowym Jorku był w 2024 roku.
Jannik w tym roku wygrał jeden tytuł wielkoszlemowy – Wimbledon. W Australii doszedł do półfinału, a na French Open odpadł w 2. rundzie. Włoch ponownie został liderem rankingu wiosną tego roku. Jego główny rywal – Carlos Alcaraz – od maja nie pojawił się na korcie i stracił wiele punktów w rankingu. Hiszpan w tym roku wystąpił tylko w Melboure, gdzie triumfował, kompletując karierowego Wielkiego Szlema. "Carlitos" wróci do gry podczas US Open.
Czytaj także: Carlos Alcaraz zagra w US Open po pokonaniu problemów z nadgarstkiem
"Mimo że ciężko pracowałem z moim zespołem i personelem medycznym, musieliśmy podjąć trudną decyzję, że nie będę mógł wystartować w tym roku w US Open. W ciągu ostatnich kilku dni wróciliśmy na kort w Monte Carlo i zorientowaliśmy się, że wciąż potrzebuję więcej czasu, aby dojść do siebie po problemie z prawym kolanem. Oczywiście jestem bardzo smutny i rozczarowany, ponieważ Nowy Jork zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Bardzo się cieszyłem na powrót i grę w elektryzującej atmosferze przed wspaniałymi kibicami tam obecnych" – napisał Sinner.
Wiemy zatem, że w 2026 roku nie zobaczymy żadnego pojedynku Sinner – Alcaraz w zawodach o najwyższą stawę. Włoch wygra też "tylko" jeden wielkoszlemowy tytuł w tym sezonie. W 2024 i 2025 roku zdobywał po dwa turnieje najwyżej rangi, łącznie ma ich 5. Carlos, który będzie bronił tytułu, stanie przed szansą na swój 8. wielkoszlemowy tytuł.
