Pod koniec maja niebieską częścią Manchesteru wstrząsnęła oczekiwana wiadomość o odejściu Pepa Guardioli. Za swojej kadencji doprowadził klub do poziomu najlepszych drużyn świata i zdołał wygrać wszystko, co było możliwe, w tym upragnioną Ligę Mistrzów.
Pojawiło się więc pytanie, kto zastąpi fenomenalnego trenera. Władze City miały podobno jasność co do jego następcy, czyli Mareski, już od kilku tygodni. Kluczową rolę odegrała właśnie jego praca na ławce Guardioli oraz podobny styl.
Maresca trafił do Manchesteru przed rozpoczęciem sezonu 2020/21, który spędził jako główny trener drużyny młodzieżowej do lat 23. Rok później po raz pierwszy spróbował swoich sił w dorosłej piłce jako trener Parmy, ale wytrzymał tam tylko sześć miesięcy i wrócił do Anglii.
W niezwykle udanym sezonie 2022/23, w którym Sky Blues sięgnęli po Ligę Mistrzów, pełnił właśnie rolę asystenta Pepa. Pozostał na Wyspach Brytyjskich, ale praca w Leicesterze ani Chelsea nie przyniosła, poza kilkoma sukcesami, większego uznania.
Podobna taktyka
Dlaczego więc władze City wierzą, że może być odpowiednim następcą? Marescę dobrze znają, a ważną rolę odegrały zapewne także pozytywne opinie Guardioli. Włoski trener ma również podobne spojrzenie na taktyczną stronę gry.
W Manchesterze będzie miał do dyspozycji, w przeciwieństwie do kadry Chelsea, zbudowany zespół z solidnymi fundamentami. Mimo to Włoch będzie miał bardzo trudne zadanie. Przebić lub choćby nawiązać do ery Guardioli wydaje się niemal niemożliwe. Ciekawe więc, w jakim kierunku na Etihad Stadium podążą w nowym sezonie.
