Biało-czerwoni w minioną niedzielę przegrali we Wrocławiu z Ukrainą 0:2. Obie drużyny narodowe nie awansowały na rozpoczynający się 11 czerwca mundial w Ameryce Północnej. W mistrzostwach świata zabraknie również Nigerii, co było największą niespodzianką afrykańskich kwalifikacji.
W środowym meczu Nigeryjczycy wystąpią bez największych gwiazd. Po trudach sezonu odpoczywają już m.in. Victor Osimhen i Ademola Lookman.
Tymczasem trener Urban zapowiedział, że liderzy jego reprezentacji – Robert Lewandowski i Piotr Zieliński – zaczną w wyjściowym składzie. Natomiast w trakcie zawodów zamierza przeprowadzić wiele zmian.
"Było ich dużo w pierwszym spotkaniu i w drugim też tak będzie. To są mecze sparingowe i kiedy, jeśli nie teraz, próbować różnych rzeczy i dawać szansę piłkarzom? Z Ukrainą przeprowadziliśmy dziewięć zmian. To normalne w takich przypadkach" – podkreślił we wtorek selekcjoner.
W bramce, jak dodał, od początku zagra Kamil Grabara.
To będzie jubileuszowe, 50. spotkanie reprezentacji Polski na stołecznym PGE Narodowym, a Nigeria jest jej 37. rywalem na tej arenie.
Kolejne mecze podopieczni Urbana rozegrają dopiero jesienią, w drugiej dywizji Ligi Narodów, gdzie zmierzą się z Bośnią i Hercegowiną, Szwecją oraz Rumunią.
