"Nastawienie w szatni jest pozytywne, wiemy przeciwko komu gramy, jaki zespół na nas czeka. Bardzo mocny w ataku pozycyjnym, kontrze. Przygotowaliśmy się na to. Spotkanie o Superpuchar Polski jest za nami. Byliśmy po nim trochę smutni, bo chcieliśmy w Poznaniu wygrać" – dodał.
Górnik w miniony czwartek przegrał z "Kolejorzem" 1:3 w spotkaniu o to trofeum.
"Zrobiliśmy dobrą analizę, wiemy co robiliśmy słabo, gdzie musimy być lepsi, mam nadzieję, się poprawimy. Nie ma jakiegoś wielkiego stresu, po prostu wszyscy się cieszymy z tego meczu. Będzie bardzo ciężko, ale w ogóle nie myślę o wyniku, tylko żebyśmy zagrali lepsze spotkanie, niż ostatnio" – dodał reprezentant Słowenii.
Podkreślił, że pierwszym celem wicemistrza Polski będzie to, by nie stracić szybko gola.
"Bo potem będzie dużo, dużo trudniej. Jesteśmy gotowi do spotkania. Trochę już zobaczyliśmy, jeżeli chodzi o Fenerbahce, ale myślę, że finałowa prezentacja rywala przed nami" – stwierdził obrońca podczas konferencji prasowej w Stambule.
Drużyna trenera Michala Gasparika dotarła do Turcji na pokładzie czarterowego samolotu. Linie lotnicze przygotowały dla wszystkich pasażerów okolicznościowe szaliki. Na mieszczących niespełna 50 tys. kibiców trybunach stadionu Sukru Saracoglu powinno się we wtorek stawić około 800 fanów Górnika.
"Atmosfera na widowni nie będzie dla nas problemem. Na naszym stadionie też jest fantastyczna i jestem przekonany, że rywale to w Zabrzu poczują. To są takie mecze, w których po prostu trzeba cieszyć się grą. Przez cały poprzedni sezon walczyliśmy, 'zapieprzaliśmy' po to, by teraz takie spotkania rozgrywać" – powiedział.
Przyznał, że po raz pierwszy w karierze zagra przeciwko tureckiemu zespołowi klubowemu.
Trener Gasparik przypomniał, że pomocnik Jarosław Kubicki, który podczas meczu w Poznaniu złamał rękę, nie zagra. Możliwe, że wystąpi pozyskany niedawno amerykański obrońca Maximilian Dietz.
"Nie czujemy stresu, chłopaki chcą powalczyć. Faworyt jest jasny w tym dwumeczu, ale zawsze wszystko się musi zdecydować na boisku. Max jest gotowy, trudno powiedzieć, czy na cały mecz" – powiedział.

Zaznaczył, że analizując grę wicemistrza Turcji dostrzegł pewne słabości rywala.
"Są takie dwie ważne rzeczy, które spróbujemy wykorzystać, ale nie chce teraz o tym mówić. Na pewno musimy zagrać lepiej, niż przeciwko Lechowi. Chcemy nie tylko dobrze bronić, ale też być aktywni w ofensywie" – zapowiedział Słowak.
W meczach w Fenerbahce nie wystąpi bramkarz Tomasz Loska, który pauzuje przez trzy "europejskie" spotkania na skutek kary, jaką dostał dwa lata wcześniej jako gracz Śląska Wrocław podczas rywalizacji ze szwajcarskim St. Gallen w 3. rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji.
Wicemistrzowie Turcji latem wydali na transfery ponad 80 mln euro, ściągając m.in. za niemal połowę tej kwoty angielskiego napastnika Masona Greenwooda z Olympique Marsylia.
Jak poinformował trener tureckiej drużyny Ismail Kartal, Greenwood znajdzie się w kadrze na mecz, a decyzja o jego ewentualnym występie zapadnie we wtorek.
Początek wtorkowego meczu w Stambule o godz. 20.00 polskiego czasu. Rewanż 29 lipca w Zabrzu.
Górnik poprzednio grał w pucharach latem 2018, po zajęciu w ekstraklasie czwartego miejsca. Wtedy drużyna prowadzona przez trenera Marcina Brosza w kwalifikacjach Ligi Europy wyeliminowała mołdawski zespół Zaria Balti (1:0 u siebie i 1:1 na wyjeździe), a w drugiej rundzie nie sprostała słowackiemu AS Trencin (0:1 w Zabrzu i 1:4 w rewanżu).
