To może być jeden z najlepszych transferów przed wznowieniem Ekstraklasy: GKS Katowice nie tylko chce wyciągnąć Bartosza Wolskiego z Motoru Lublin, ale w dodatku może zrobić to za „grosze”.
Dzieje się tak dzięki bardzo niskiej klauzuli odstępnego, jaką miał zabezpieczyć w swojej umowie 29-letni pomocnik, gdy w styczniu przedłużał umowę z 2026 do 2028 roku. Według nieoficjalnych informacji za wykupienie doświadczonego ligowca z Motoru trzeba zapłacić tylko 100 tys. euro, choć jego rynkowa wartość jest kilkakrotnie wyższa.
Chce na tym skorzystać GieKSa, która szykuje się do gry w Lidze Konferencji po ponad 20 latach od ostatniego występu w Europie. Katowiczanie chcieli pozyskać Wolskiego już zimą, jednak ten chciał zostać w Motorze i zapewnić utrzymanie w lidze.

Cel udało się zrealizować, teraz pora na kolejne w nowym klubie – sugeruje Piotr Koźmiński (Goal.pl). Według jego informacji transfer jest właśnie dopinany, a oficjalnie zainteresowania piłkarzem nie kryli działacze katowickiego zespołu.
Wolski to nabytek cenny nie tylko z uwagi na niską kwotę wykupu. Zawodnik jest „nie do zajeżdżenia” – opuścił tylko jeden mecz ligowy w ostatnich trzech sezonach. Do tego niezmiennie odgrywa istotną rolę w poczynaniach ofensywnych. W zakończonych rozgrywkach strzelił 6 goli i zapewnił tyle samo asyst.
Transfer będzie problemem dla Motoru, który już od trzech sezonów zawsze mógł polegać na doświadczonym zawodniku. Wolski nosił w Lublinie opaskę kapitana.
