Serial z udziałem Juliana Alvareza i Atletico Madryt, który czeka jeszcze kolejny rozdział związany z wniesieniem skargi do FIFA przez klub z Madrytu, zakończył się w najgorszy możliwy sposób dla Barcelony i dla argentyńskiego piłkarza, który marzył o grze w barwach Blaugrany.
Wobec niezłomnej decyzji Atleti, by nie sprzedawać Juliana Alvareza do katalońskiego klubu, Laporta, Deco i Hansi Flick nie mieli innego wyjścia, jak szukać alternatyw na rynku, by znaleźć tak wyczekiwanego następcę Roberta Lewandowskiego. Wtedy pojawiła się opcja Gabriela Jesusa.
Brazylijczyk miał kontrakt z Arsenalem do 2027 roku, w którym rozegrał 123 mecze, zdobył 32 gole i zanotował 22 asysty. Jednak po licznych problemach zdrowotnych, w tym poważnej kontuzji kolana w 2025 roku, Arteta w ostatnich latach nie widział dla niego miejsca w podstawowym składzie. Dlatego nie stawiał żadnych przeszkód przy odejściu napastnika, który w minionym sezonie Premier League strzelił tylko 3 gole w 14 meczach, a w poprzednim 3 w 17 spotkaniach.

Szczegóły kontraktu
Transfer Gabriela Jesusa do Barcelony na trzy lata został sfinalizowany za stałą kwotę 10 milionów euro plus kolejne cztery miliony w formie zmiennych, zależnych od wyników i celów. Teraz, po uzyskaniu pozytywnej opinii medycznej po wymaganych badaniach, natychmiast dołączy do zespołu Flicka, by rozpocząć walkę o miejsce w drużynie, w której Raphinha, będąc ofensywnym liderem, spisuje się znakomicie.
Pozostaje zobaczyć, czy po dojściu do formy nowy nabytek będzie w stanie wywalczyć rolę podstawowej "dziewiątki", czy też pozostanie zmiennikiem, a jego rodak będzie dalej adaptował się do tej nowej pozycji.
W czołowych ligach europejskich, a także w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, trwa letnie okno transferowe. W stale aktualizowanym trackerze można śledzić informacje o sfinalizowanych i planowanych transferach, a także spekulacje i nowości dotyczące kontraktów zawodników.
