Patrząc na jego grę w Arce Gdynia trudno uwierzyć, że ten chłopak nie mógł się przebić w Pogoni Szczecin. Za to znacznie łatwiej zrozumieć jego emocje, gdy strzelił gola byłej drużynie. Wtedy wywołał kontrowersje, ale przez cały sezon 2025/26 Kamil Jakubczyk był jednym z najjaśniejszych punktów w ekipie beniaminka w Trójmiasta.
Gdy Arka spadła, jednym z ważniejszych pytań na letnie okno było: kto wyciągnie go do swojej kadry. Ostatecznie ten cel osiągnęła Korona Kielce, która dziś zaprezentowała 21-latka. Podpisał w Kielcach umowę do 30 czerwca 2030 roku.
Na razie młody środkowy ma na koncie 31 meczów na poziomie Ekstraklasy, dwa gole i asystę. Czas poprawiać te osiągi w kolejnych sezonach. Wtedy wzrost jego wartości z dzisiejszych 900 tys. euro będzie gwarantowany, a Korona będzie mogła na kolejnym transferze skorzystać.

