Gdańska drużyna po letnich zawirowaniach i wielu zmianach w składzie słabo rozpoczęła sezon i po czterech kolejkach miała na koncie tylko jeden punkt.
Później jednak zespół ukraińskiego trenera Władysława Łupaszki, wzmocniony kilkoma zawodnikami z tego kraju, wszedł na zwycięską ścieżkę i niedzielna wygrana była szóstą w ostatnich siedmiu ligowych występach.
Na gwiazdę nie tylko biało-zielonych, ale i całej ligi wyrasta Artur Szach, który w derbach zdobył już siódmą bramkę i prowadzi w klasyfikacji strzelców.
Jednego mniej ma w dorobku Vladislavs Gutkovskis. Łotysz to chyba jedyny zawodnik Arki, który nie zawodzi. Ta drużyna latem również zmieniła oblicze po spadku z ekstraklasy, ale jej poczynania są lustrzanym odbiciem sąsiada zza miedzy - zaczęła świetnie, a spotkanie z Lechią było siódmym kolejnym, którego nie wygrała.
Zatrudnienie trenera Tomasza Grzegorczyka na razie na niewiele się zdało i z 11 pkt Gdynianie plasują się na 15. pozycji w tabeli, czyli tuż „nad kreską”.
Lechia o punkt ustępuje stołecznej Polonii oraz o dwa Pogoni z Grodziska Maz. W pojedynku na szczycie w sobotę „Czarne Koszule” zwyciężyły 1:0 po trafieniu niemieckiego pomocnika Dave'a Gnaase.
Polonia już w poprzednim sezonie zdobyła wiele punktów dzięki udanym końcówkom meczów, ale w obecnej edycji doszła w tym elemencie do perfekcji, a mecz w Pruszkowie był kolejnym, który rozstrzygnęła na swoją korzyść w ostatnich minutach.
Za plecami prowadzącego tercetu plasują się Warta Poznań - w pojedynku beniaminków pokonała Unię Skierniewice 2:0, ŁKS Łódź, który wygraną z Podbeskidziem Bielsko-Biała (1:0) zapewnił sobie w doliczonym czasie gry oraz coraz lepiej spisujący się Ruch Chorzów (3:0 z Odrą Opole). Cała trójka ma po 18 pkt.
Za tydzień prowadzeni przez trenera Waldemera Fornalika "Niebiescy" sprawdzą lidera.
W poniedziałek może tę grupę wyprzedzić Bruk-Bet Termalica, który "derbową" kolejkę zakończy konfrontacją z zamykającą tabelę Puszczą Niepołomice.
Coraz lepiej spisują się też Polonia Bytom (3:2 z Chrobrym Głogów) oraz Stal Rzeszów, która w Siedlcach zwyciężyła Pogoń 4:3. Gospodarze w ciągu czterech dni przegrali dwa raz przed własną publicznością i stracili siedem bramek.
