Jamal Musiala po raz pierwszy od dwóch zasłabnięć podczas przygotowań wrócił do wyjściowego składu w wygranym 5:0 meczu otwarcia Ligi Mistrzów przeciwko Bodo/Glimt w miniony czwartek i od razu zdobył ważnego gola.
Jak przyznał Hoeness, "czasami myślałem: To naprawdę odważne, żeby po tym, co przeżyliśmy, od razu wystawić go od początku w tak ważnym meczu. To naprawdę coś wspaniałego".
Jego gol zaledwie 76 sekund po przerwie był "oczywiście nie do podrobienia" – "tak, jak tylko on potrafi: obrócić się w bardzo ciasnej przestrzeni i od razu uderzyć. Teraz wszyscy musimy mieć nadzieję, że pozostanie zdrowy", powiedział Hoeness.
Sam jednak nie jest z nim w bezpośrednim kontakcie: "On ma wokół siebie tylu ludzi, że nie trzeba być jeszcze dwunastym". Przede wszystkim trener Vincent Kompany wykonuje "świetną robotę, jak go prowadzi, jak go wspiera".
