Z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie najbardziej wyrównana walka o mistrzostwo jest właśnie w Anglii. Jeśli Manchester zdoła wygrać, to temperatura rywalizacji wzrośnie jeszcze bardziej.
W marcu Arsenal powiększył przewagę nad "The Citizens" do dziewięciu punktów, ale w poprzedniej kolejce, pierwszej po przerwie na mecze reprezentacji i Puchar Anglii, niespodziewanie przegrał u siebie z Bournemouth 1:2. Manchester pokonał natomiast Chelsea Londyn 3:0.
Teoretycznie łatwiejszy kalendarz do końca sezonu ma Arsenal, który po najbliższym spotkaniu nie będzie się już mierzył z drużyną z czołowej dziesiątki tabeli. Pozostaną mu też jeszcze tylko dwa spotkania wyjazdowe. Serwis statystyczny "Opta" daje Londyńczykom 86,98 proc. szans na tytuł.
Za plecami najlepszej dwójki trwa walka o miejsca 3-5, które również premiowane są grą w Lidze Mistrzów. Na razie zajmują je Manchester United (55 punktów), Aston Villa (55 pkt) i Liverpool (52 pkt). Szósta jest Chelsea (48 pkt), która w sobotę podejmie "ManU".
W Niemczech do końca pozostało pięć kolejek, a bardzo blisko mistrzostwa jest Bayern Monachium. Drugą Borussię Dortmund wyprzedza o 12 punktów. Bawarczycy w niedzielę podejmą trzecie VfB Stuttgart, a BVB w sobotę zagra na wyjeździe z Hoffenheim.
Jeśli Bayern zdobędzie w ten weekend więcej punktów niż Borussia, to będzie świętował 35. tytuł w historii i 13. w ostatnich 14 latach.

We Włoszech kwestią czasu wydaje się mistrzostwo Interu Mediolan. Na sześć kolejek przed końcem zespół Piotra Zielińskiego o dziewięć punktów wyprzedza broniące tytułu Napoli.
Inter już w piątek podejmie 16. w tabeli Cagliari, natomiast wicelider zagra w sobotę, również u siebie, z dziewiątym Lazio Rzym.
W nadchodzący weekend nie będzie meczów w lidze hiszpańskiej. W sobotę rozegrany zostanie finał Pucharu Króla Atletico Madryt – Real Sociedad.
