Kiedy trzy lata temu Trafford przechodził do ówczesnego beniaminka rozgrywek, Burnley, mało który z kibiców Citizens spodziewał się, że już po dwóch latach wróci do poprzedniego klubu. W momencie pierwszego transferu był uznawany za jeden z największych talentów angielskiej piłki i potwierdził to także na mistrzostwach Europy do lat 21, gdzie w finale obronił rzut karny i znacząco przyczynił się do zdobycia tytułu przez Three Lions.
Jego dwa lata w Burnley przypominały jazdę na rollercoasterze. W debiutanckim sezonie wraz z drużyną spadł z Premier League, a rok później Clarets zakończyli rozgrywki na drugim miejscu w Championship ze 100 punktami (tyle samo co pierwszy Leeds) i zapewnili sobie natychmiastowy powrót do elity.
Trafford odegrał kluczową rolę, bo w lidze wpuścił tylko 16 bramek. Był to najlepszy defensywny wynik we wszystkich czterech najwyższych angielskich ligach. Jego występy były na tyle przekonujące, że City latem skorzystało z opcji odkupu i dosłownie sprzątnęło zawodnika sprzed nosa Newcastle, które teraz ponownie wraca do walki o jego pozyskanie.
Trafford nie doczekał się jednak szansy zostania numerem jeden na Etihad Stadium, głównie z powodu przyjścia Gianluigiego Donnarummy. Reprezentant Anglii rozegrał w tym sezonie dla Manchesteru City tylko 17 meczów, z czego większość w Pucharze Ligi i FA Cup. Citizens wygrali oba te trofea.
Niestety dla Sky Blues angielski bramkarz chce grać więcej. Według źródeł specjalisty od transferów Flashscore, Deana Jonesa, opcja letniego transferu staje się coraz bardziej realna, a wśród klubów, które chętnie by go pozyskały, ponownie znajduje się Newcastle.
Władze Manchesteru City chciałyby zatrzymać Trafforda. Uważają go za bramkarza o ogromnym potencjale i w idealnym scenariuszu wolałyby wypożyczenie niż transfer definitywny. W Newcastle panuje przekonanie, że w myśleniu zawodnika o zmianie klubu nastąpił wystarczający postęp i transfer może dojść do skutku.
Ważną rolę w decyzji Trafforda odgrywa fakt, że pierwszym bramkarzem City pozostaje Donnarumma. Istotne jest dla niego także to, jaką pozycję miałby w nowym zespole. Newcastle nie jest bowiem jedynym klubem zainteresowanym jego usługami. Sytuację uważnie śledzą także Tottenham i Aston Villa. Te drużyny również mogą włączyć się do walki o jego podpis.
Sam angielski bramkarz wolałby pozostać w Premier League, a jego stanowisko może być atutem dla klubów kupujących, jeśli Manchester City zdecyduje się negocjować z którymś z zainteresowanych.
Więcej transferów i spekulacji

