Michał Helik idzie na rekord bramek, ale jego Huddersfield przegrywa

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Michał Helik idzie na rekord bramek, ale jego Huddersfield przegrywa
Michał Helik idzie na rekord bramek, ale jego Huddersfield przegrywa
Michał Helik idzie na rekord bramek, ale jego Huddersfield przegrywa
Profimedia
28-letni obrońca zdobył gola w drugim meczu z rzędu, lecz nie uratowało to jego drużyny przed drugą porażką. Tym razem trafienie okazało się honorowym w porażce 1:4 z Leicester City. Dla Helika ten sezon już jest jednak bliski rekordu.

Obrońca Huddersfield Town był dziś najjaśniejszą postacią w drużynie, która mierzyła się z głównymi faworytami do awansu, Leicester City. Zdobycie punktów na boisku lidera tabeli Championship od początku wydawało się misją prawie niemożliwą i Lisy szybko potwierdziły, że idą po pełną pulę. 

Po 61 minutach gry gospodarze z King Power Stadium prowadzili już 3:0. Nadzieję przyjezdnych przedłużył właśnie Helik dwie minuty później, gdy po rzucie rożnym doszedł do strzału z bliskiej odległości. Niestety, ten strzał okazał się jedynym umieszczonym w bramce Lisów, które ostatecznie wygrały 4:1.

Wyjściowe składy i noty za mecz Leicester-Huddersfield
Flashscore

Sam Michał Helik może jednak być z siebie dumny. Nie tylko przypadła mu w udziale opaska kapitańska, ale też zaliczył już siódmą bramkę w sezonie. To liczba godna napastnika, a nie środkowego obrońcy. Dodatkowo, to drugi jego gol w ciągu tygodnia (strzelił również w porażce 1:2 z Middlesbrough).

Całkowity dorobek bramkowy 28-latka w tym sezonie jest już tylko o jedną bramkę gorszy od jego rekordowego sezonu (2017/18), gdy defensor zaliczył osiem trafień w Cracovii. Wtedy jednak potrzebował 32 występów, w obecnych rozgrywkach zaliczył dotąd 26 meczów. Osobisty rekord jest więc w zasięgu.

Michał Helik - obecny sezon zdecydowanie się wyróżnia na tle dotychczasowych
Flashscore