Skandal w Pradze, kibole przerwali derby i Slavia nie obroniła tytułu

Zaktualizowany
Szaleństwo na stadionie w Edenie. Kibice wbiegli na murawę i przerwali mecz. Sparta podobno opuszcza stadion
Szaleństwo na stadionie w Edenie. Kibice wbiegli na murawę i przerwali mecz. Sparta podobno opuszcza stadionPavel Mazáč / CNC / Profimedia

To miało być godne świętowanie obrony mistrzowskiego tytułu przez Slavię, jednak część jej kibiców do tego nie dopuściła. Wraz ze zbliżającym się końcem podstawowego czasu gry kilkuset z nich ustawiło się wzdłuż linii bocznych, a pięć minut przed końcem 10 doliczonych minut wbiegli na boisko i przerwali spotkanie. Zamiast fety doszło do spięć i mecz przerwano.

Na praskim Stadionie Eden można było w sobotni wieczór zobaczyć sceny, które nie mają nic wspólnego z futbolem. Kilkuset miejscowych fanów z racami wbiegło niezrozumiale na murawę między piłkarzy, a sędzia Karel Rouček musiał przerwać mecz.

"To wstyd" – ocenił w studiu telewizji Oneplay Sport ekspert Zdeněk Folprecht. Przyznali mu rację także ci kibice gospodarzy, którzy pozostali na swoich miejscach. W stronę sprawców kilkukrotnie podczas przerwy skandowali chóralnie: "Hovada, hovada" (bydlaki, głupcy - luźne tłumaczenie).

Ogromny problem Slavii podkreśliło jeszcze starcie kibiców z bramkarzem Jakubem Surovčíkiem, który opuszczał boisko wyraźnie odczuwając ból. Według informacji Flashscore Sparta odmówiła wznowienia meczu i opuszcza stadion.

W chwili przerwania gry Slavia prowadziła 3:2 i była o włos od obrony mistrzowskiego tytułu mimo gry w dziewiątkę. Z powodu incydentów o charakterze chuligańskim mecz formalnie nie został dokończony. Obrońcom korony grozi teraz walkower. 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen