Przejdź do głównej treści

Atletico Madryt rozbija Sevillę po piorunującej pierwszej połowie w LaLiga

Alex Baena z Atletico Madryt (z lewej) cieszy się ze zdobytej bramki
Alex Baena z Atletico Madryt (z lewej) cieszy się ze zdobytej bramkiJORGE GUERRERO / AFP

Colchoneros całkowicie zdominowali Sevillę w jednostronnym meczu LaLiga na Estadio Ramon Sanchez-Pizjuan, wygrywając pewnie 3:1 i kończąc serię zwycięstw gospodarzy na początku sezonu.

Atletico od pierwszego gwizdka ruszyło do ataku i już w 4. minucie objęło prowadzenie, gdy Alex Baena wykorzystał podanie od Lee Kang-ina i z ostrego kąta posłał piłkę do siatki.

Robbie Ure z Sevilli zmarnował znakomitą okazję na szybką odpowiedź. Po jego strzale głową piłka minęła słupek bramki Jana Oblaka, ale to było wszystko, na co stać było gospodarzy w pierwszym kwadransie. Z czasem Sevilla zaczęła coraz śmielej atakować, a Kike Salas minimalnie chybił po strzale z dystansu.

Mimo naporu Sevilli, Atleti zachowali spokój i podwyższyli prowadzenie, gdy Ademola Lookman zdołał wcisnąć piłkę przy bliższym słupku Odysseasa Vlachodimosa, uciszając trybuny gospodarzy. 

Oblak musiał wkrótce interweniować po drugiej stronie boiska, gdy Peque Fernandez oddał groźny strzał, ale losy meczu zostały praktycznie przesądzone w 33. minucie: Baena zdobył swoją drugą bramkę, wykorzystując swobodę przed polem karnym i trafiając do siatki przez gąszcz zawodników.

Pięć minut po przerwie Lookman skierował jeszcze piłkę do pustej bramki, ale Atleti nie uzyskali czwartego gola, bo sędzia liniowy podniósł chorągiewkę.

Po godzinie Sevilla wciąż stwarzała okazje, mając cień nadziei na odrobienie strat, lecz Ure ponownie nie wykorzystał dobrej szansy na zdobycie bramki dla gospodarzy. Ich upór w końcu przyniósł efekt w 67. minucie, gdy Miguel Sierra popisał się efektownym strzałem z powietrza lewą nogą i zdobył swoją pierwszą bramkę dla klubu. 

Gospodarze ruszyli po drugiego gola, odsłaniając się w defensywie i Sevilla zawdzięczała Vlachodimosowi, że ten odbił główkę Pabla Barriosa zmierzającą do bramki.

Atleti mieli trochę szczęścia, że przetrwali późniejszą kontrowersję z oczekiwanym rzutem karnym, a kolejna porażka w tym starciu dla Andaluzyjczyków oznaczała koniec ich perfekcyjnego początku sezonu. Atletico zdołało odsunąć na bok zamieszanie wokół Juliana Alvareza i dzięki temu zwycięstwu wskoczyło na szczyt tabeli – przynajmniej na 24 godziny – notując siódme zwycięstwo w ostatnich 10 bezpośrednich starciach (1R, 2P). 

Statystyki meczu Sevilla - Atletico
Statystyki meczu Sevilla - AtleticoOpta by Stats Perform
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen