Atlético Madryt – Villarreal 2:2
Podczas gdy gwiazdor Julián Alvarez, o którego transferze wciąż się spekuluje, pozostał tylko na ławce, nowy nabytek Alejandro Grimaldo był zdeterminowany, by pokazać się w debiucie w barwach Atlético i niemal od razu sprawdził Luiza Júniora groźnym strzałem, który bramkarz musiał odbić.
Villarreal jednak od początku spotkania był równie groźny, a Marc Pubill musiał popisać się świetnym blokiem, by zatrzymać strzał Georgesa Mikautadze. Júnior miał pełne ręce roboty także w połowie pierwszej części gry, gdy zatrzymał próbę Rodrigo Mendozy, a następnie Jan Oblak zachował czyste konto do przerwy, najpierw broniąc strzał Mikautadze, a potem dobitkę Ayoze Péreza z bliskiej odległości.
Bezbramkowy wynik po pierwszej połowie oznacza, że Atlético w ostatnich ośmiu domowych meczach prowadziło do przerwy tylko raz, co potwierdza, że Villarreal, który w poprzednim sezonie zakończył rozgrywki o jedno miejsce wyżej – na trzeciej pozycji w tabeli, ponownie był wyjątkowo wymagającym rywalem.
Pierwszą okazję po przerwie stworzyła również "Żółta łódź podwodna", gdy Nicolas Pépé minął Grimaldo i uderzył w kierunku dalszego słupka, ale Oblak zdołał wybić piłkę nad poprzeczkę. Mimo to Atlético tuż przed upływem godziny gry niespodziewanie objęło prowadzenie. Pubill wymienił podanie z Giulianem Simeone na skraju pola karnego i pięknym strzałem posłał piłkę w okienko, wyrównując swój dorobek bramkowy z poprzedniego sezonu.
Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. Nowy zawodnik Atlético Morten Hjulmand sfaulował w polu karnym rezerwowego Tajona Buchanana, a kolejny zmiennik Gerard Moreno wykorzystał jedenastkę już przy swoim pierwszym kontakcie z piłką. Chwilę później Villarreal nie mógł uwierzyć w swoje szczęście, gdy sędzia podyktował drugi rzut karny po popchnięciu Mikautadze, co zakończyło się także czerwoną kartką dla Robina Le Normanda.

Do rzutu karnego tym razem podszedł sam Mikautadze i pokonał Oblaka w identyczny sposób jak wcześniej Moreno. Emocje jednak się nie skończyły. Gospodarze wprowadzili już wtedy na boisko Álvareza, a mistrz świata Álex Baena wypuścił Simeone, który strzałem obok Júniora wyrównał na 2:2 tuż przed 90. minutą.
Villarreal mógł przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, gdy Oblak obronił dobitkę Buchanana z bliskiej odległości, ale po remisie 2:2 musi zadowolić się kolejnym podziałem punktów, bo takim samym wynikiem zakończył się także ich pierwszy mecz sezonu z beniaminkiem Racingiem Santander.
