Atletico Madryt rozegrało kolejny mecz towarzyski w ramach przygotowań do sezonu. Tym razem w szwedzkiej Solnie rywalem Rojiblancos był Manchester United prowadzony przez Michaela Carricka. "Czerwone Diabły", które zapewniły sobie awans do kolejnej edycji Ligi Mistrzów, wyszły na boisko w mieszanym składzie, a wyróżniał się obecnością Andrey Santos.
W ekipie Colchoneros Simeone postawił na sprawdzony system 4-4-2. Młodzi Arnau Ortiz i Jorge Castillo zostali ustawieni jako dwaj napastnicy. Arnau otworzył wynik meczu, zdobywając gola na 1:0 dla Rojiblancos już w 5. minucie. "Polska szkoła centrostrzału" w nim najwyraźniej została!
Druga połowa rozpoczęła się od problemów dla Atleti. Colchoneros sprokurowali rzut karny, który pewnie wykorzystał Bryan Mbeumo (52. min).
Mbeumo, który rozegrał świetny poprzedni sezon, podwyższył na 2:1 w 72. minucie dla "Czerwonych Diabłów". Skrzydłowy jest bez wątpienia jednym z najgroźniejszych i najskuteczniejszych zawodników Carricka.
Po zdobyciu gola United skupili się na utrzymaniu korzystnego wyniku w końcówce i dowieźli zwycięstwo z wymagającym i twardym rywalem, jakim jest Atletico Madryt.
