Obie drużyny wystawiły mocne składy i Spurs objęli prowadzenie w 19. minucie po uderzeniu Tonalego, zanim Estevao wyrównał wynik zaledwie dwie minuty później.
Obrońca Tottenhamu Kevin Danso otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę zaledwie trzy minuty po wejściu na boisko po przerwie za faul na Joao Pedro, a Chelsea zdominowała wydarzenia w drugiej połowie.
Jednak przy 80 363 kibicach na Stadium Australia nie potrafiła tego wykorzystać, a Spurs zaskoczyli rywali bramką w końcówce.
Porażka oznacza, że nowy menedżer Chelsea Xabi Alonso uda się do Hongkongu na mecz z Juventusem w środę po swojej pierwszej porażce, po tym jak tydzień temu jego zespół wygrał 6:4 z Western Sydney Wanderers.
Hiszpan od momentu objęcia stanowiska sprowadził kilku głośnych zawodników, z Morganem Rogersem z Aston Villi na czele, próbując odbudować klub po rozczarowującym 10. miejscu w Premier League w poprzednim sezonie.
Spurs, którzy wypadli jeszcze gorzej, zajmując 17. miejsce i ledwo unikając spadku, również wydali sporo pieniędzy – do drużyny dołączyli Matheus Fernandes z West Hamu oraz Tonali z Newcastle.
Wracają do domu po wygranej 2:0 z Auckland FC i remisie 1:1 z Sydney FC.
Większość nowych nabytków Chelsea nie dołączyła jeszcze do zespołu, w tym Rogers.
Natomiast prawy obrońca Marco Palestra, który przyszedł z Atalanty, zadebiutował w barwach klubu, a Cole Palmer i Estevao rozpoczęli mecz w wyjściowym składzie po tym, jak przeciwko Western Sydney Wanderers szansę dostało wielu młodych zawodników.
Pomocnik Tottenhamu Fernandes, który opuścił mecz w Sydney z powodu "zmęczenia mięśnia łydki", ponownie był nieobecny, podobnie jak James Maddison z "drobniejszym urazem".
Za to Tonali po raz pierwszy wyszedł w podstawowym składzie razem z innym nowym nabytkiem, Andym Robertsonem.

Po ostrożnym początku emocje sięgnęły zenitu, gdy Conor Gallagher ostro sfaulował zawodnika Chelsea Dario Essugo w 10. minucie, co wywołało przepychanki między piłkarzami.
Gallagher zobaczył żółtą kartkę, a Essugo kontynuował grę.
Spurs objęli prowadzenie po ładnej akcji prawą stroną Manora Solomona, który dograł do Tonalego na skraju pola karnego, a jego strzał został rykoszetowany.
Jednak prowadzenie nie trwało długo, bo Estevao głową trafił do siatki na dalszym słupku po tym, jak Romeo Lavia urwał się ze środka pola i do przerwy było 1:1, przy czym Spurs prezentowali się lepiej.
Błąd Danso pozwolił Chelsea zdominować drugą połowę, a Estevao trafił w poprzeczkę przy jednej z wielu okazji.
Jednak, co może martwić Alonso, nie wykorzystali przewagi liczebnej, a Spurs odebrali im radość, gdy Richarlison wpakował piłkę do siatki w ostatnich sekundach.
