José Mourinho już w wywiadzie dla programu "El Chiringuito” zapowiadał, że obecny skład Realu Madryt pozostanie bez zmian. W środę gazeta "Marca” podała, że faktycznie kierownictwo klubu uważa, iż okno transferowe jest zamknięte w 95%.
Nie mówi się o 100%, jak to uczynił portugalski trener, ponieważ Real Madryt nadal zastrzega sobie możliwość transferu w razie jakiejś nieprzewidzianej sytuacji. Mowa tu o takich wydarzeniach, jak poważne kontuzje lub nieoczekiwane odejścia, których obecnie nie przewiduje się.
W tym kontekście jedynymi piłkarzami, którzy mogą obecnie budzić zainteresowanie na rynku transferowym, są Tchouaméni i Camavinga. Pierwszy z nich był obiektem zainteresowania ze strony Manchesteru United, a drugi cieszy się zainteresowaniem klubów z Premier League. Mówiono również o Valverde, ale Urugwajczyk od samego początku wykluczył możliwość odejścia.
Z drugiej strony, przedstawiciele Realu Madryt poinformowali wspomniane media, że opcja pozyskania Martína Zubimendiego nigdy nie była realna. "Sprawa Rodri” była przypadkiem odosobnionym, okazją rynkową, która finalnie jednak nie doszła do skutku. Mimo że madrycki piłkarz trafił ostatecznie do Barcelony, "Królewscy" nie mają zamiaru kupować kolejnego pomocnika.
