Przejdź do głównej treści

Mourinho ujawnił kulisy powrotu do Realu. "Potrzebujemy właśnie ciebie"

Tak wyglądała rozmowa Realu Madryt z Mourinho: Musisz odbudować drużynę
Tak wyglądała rozmowa Realu Madryt z Mourinho: Musisz odbudować drużynępressinphoto / Sipa USA / Profimedia

José Mourinho był gościem podcastu "Bet It Drives”, a Portugalczyk podczas rozmowy wyjaśnił między innymi, dlaczego zdecydował się wrócić do Realu Madryt. Mówił również o ego i dyscyplinie, której wymaga.

Yevhen Krazhan, dyrektor ds. strategii (CSO) w GRO_TECH, wybrał się na przejażdżkę po Madrycie, podczas której za kierownicą usiadł José Mourinho. Portugalczyk pojawił się w podcaście "Bet It Drives” i szeroko opowiedział o swojej karierze trenerskiej, a przede wszystkim o powrocie do Realu Madryt.

O powrocie do Realu Madryt: "Wróciłem, ponieważ klub tego chciał, ale znaczenie miał również sposób, w jaki się do mnie zwrócono. Opuściłem Real Madryt w 2013 roku i od tamtej pory zawsze utrzymywaliśmy bliskie relacje. Rozstaliśmy się w bardzo dobrych stosunkach - zarówno z klubem, jak i prezesem oraz zarządem. Dlatego przez cały ten czas pozostawaliśmy w kontakcie”.

O propozycji Realu Madryt: "Pod koniec ubiegłego sezonu klub się ze mną skontaktował. Usłyszałem: "Znamy ciebie, a ty znasz nas. Znasz ten klub, jego kulturę i ludzi. Wiemy, jak pracujesz. Chcemy, żebyś odbudował drużynę. Potrzebujemy cię, żeby rozpocząć kolejną wspaniałą dekadę, podobną do tej, którą klub ma za sobą. Potrzebujemy właśnie ciebie i kogoś o twoim profilu"”.

O decyzji o powrocie: "Nie wahałem się ani chwili. Byłem szczęśliwy w Benfice i dobrze czułem się w Portugalii. Opuściłem swój kraj tak dawno temu, że powrót do Benfiki był dla mnie czymś wyjątkowym. Ale Real to Real. Wszyscy w klubie zrozumieli, że możliwość powrotu jest dla mnie wielką szansą. Z Benfiką również rozstaliśmy się w dobrych stosunkach. Nie mógłbym być teraz bardziej szczęśliwy ani zmotywowany”.

O swoich ambicjach: "Lubię mierzyć wysoko, ale jednocześnie twardo stąpać po ziemi. W niektórych klubach, w których pracowałem, brakowało mi realistycznego podejścia. Chcę przekraczać wyznaczone cele. Nie chcę, żeby były niskie, ale muszą być realne.

Przez całą karierę osiągałem sukcesy, stawiając sobie ambitne cele, dlatego w pewnym momencie ludzie zaczęli myśleć:"Skoro mamy Mourinho, możemy stawiać sobie szalone cele". W piłce nożnej nie ma jednak cudów. Potrzebujesz talentu, pracy zespołowej, ambicji i empatii. Trzeba być ambitnym, ale ta ambicja musi mieć podstawy.

Real Madryt jest klubem, który z natury walczy o największe cele. Jednocześnie dysponuje talentem i organizacją odpowiadającymi tym aspiracjom”.

O słynnym "nie zdradzaj mnie”: "Kiedy mówię "Nie zdradzaj mnie", oczywiście mam na myśli piłkę nożną. Nie zdradzaj mnie, a ja zawsze będę przy tobie. Bez względu na to, co się wydarzy”.

O ego największych gwiazd: "W przypadku zawodników, których naprawdę nazywam supergwiazdami, ego nigdy nie jest problemem. Jeśli ktoś swoim ego stwarza problemy, to dla mnie nie jest supergwiazdą.

Supergwiazda to kompletny zestaw cech. Dotyczy to również osobowości - ego musi być proporcjonalne do talentu. Kiedy ktoś nie wie, gdzie znajduje się granica i zaczyna ją przekraczać, w moich oczach przestaje być supergwiazdą”.

O dyscyplinie: "Są różne rodzaje zasad. Niektóre nie podlegają żadnym negocjacjom, a inne z przyjemnością pozwalam zawodnikom łamać. Jeśli masz pojawić się o 9:00, to 9:00 obowiązuje wszystkich. Jeżeli przychodzisz o 9:15, nawet jeśli jesteś supergwiazdą, nie mogę tego zaakceptować. Nie toleruję łamania tak prostej zasady.

Na boisku wygląda to zupełnie inaczej. Jeśli zawodnik dzięki swojemu talentowi, kreatywności czy intuicji odejdzie od ustalonego planu, podejmie ryzyko i spróbuje czegoś innego, nie mam z tym problemu.

Przygotowuję mecze razem z asystentami i analitykami. Staramy się przewidzieć jak najwięcej scenariuszy. Zakładamy: jeśli prowadzimy, zrobimy to, a jeśli przegrywamy, zareagujemy w taki sposób. Kiedy jednak zaczyna się mecz, nie myślę już o analizach. Kieruję się intuicją. Jeśli podejmę decyzję i nie przyniesie ona oczekiwanego rezultatu, nie mam do siebie pretensji, ponieważ zrobiłem to dla drużyny. W tamtym momencie uważałem, że to najlepsze rozwiązanie”.

O łamaniu zasad na boisku: "Kiedy łamiesz zasady w taki sposób - podejmujesz ryzyko, odchodzisz od pierwotnej koncepcji i kierujesz się intuicją - czasami masz wrażenie, jakbyś otrzymał jakąś boską inspirację. Przydarzyło mi się to kilka razy.

Po meczu analizujesz swoją decyzję i kiedy przyniosła niezwykły efekt, myślisz sobie: "Wow, ktoś z góry chyba mnie do tego popchnął". Dlatego jeszcze bardziej ufam zawodnikom znajdującym się na boisku. Dla mnie niepodważalne zasady obowiązują przede wszystkim poza boiskiem. Na boisku czasami trzeba je łamać”.

O życiu profesjonalnego piłkarza: "Piłkarzem jesteś przez 24 godziny na dobę. Trenujesz dwie czy trzy godziny dziennie, ale twój zawód trwa przez całą dobę. Wszystko wpływa na twoją pracę - to, co jesz poza klubem, co pijesz, jak śpisz, a nawet niektóre elementy życia prywatnego.

Niestety piłkarz nie może pozwolić sobie na wszystko. Nie powinien jeździć na nartach czy podejmować niepotrzebnego ryzyka na rowerze. Niektórzy robią to w tajemnicy przed klubem. Nie chodzi mi nawet o zapisy kontraktu. Chodzi o podejście do własnej pracy. Jeśli przewrócisz się na rowerze, możesz opuścić trzy mecze, a w najgorszym przypadku złamać nogę albo doznać urazu, który nie pozwoli ci już wrócić na najwyższy poziom.

Masz 22 czy 23 lata, jesteś młody, masz grupę przyjaciół. Oni mogą chodzić do klubów w środę, czwartek czy piątek wieczorem, ale ty nie możesz. Możesz wyjść po meczu, o ile za trzy dni nie czeka cię kolejne spotkanie, co w piłce na najwyższym poziomie zdarza się bardzo często”.

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen