To właśnie wynik wyborów zasadniczo zmienia dotychczasowy plan władz Realu. Po potwierdzeniu kandydatury Riquelme i jego silnego mandatu otwiera się nowy rozdział w klubie, który może wpłynąć na strategię dotyczącą obsady stanowiska trenera. Dotychczasowy prezydent Florentino Pérez nie ma już pewności, że przygotowany scenariusz zostanie zrealizowany.
Mourinho miał zostać przedstawiony jako nowy trener Realu w poniedziałek. Wcześniej miało dojść do ponownego wyboru Péreza na stanowisko prezydenta klubu, jednak kontrkandydat Enrique Riquelme pokrzyżował te plany. Portugalski szkoleniowiec będzie musiał poczekać na wynik wyborów (za dwa tygodnie).
Kluczową przeszkodą jest teraz sytuacja kontraktowa między Mourinho a Benficą. Według portugalskich mediów umowa zawiera klauzulę wykupu w wysokości siedmiu milionów euro, która jest ograniczona czasowo – obowiązuje tylko przez dziesięć dni od ostatniego meczu sezonu przeciwko Estorilowi. Jej ważność kończy się z każdym kolejnym dniem, co znacznie komplikuje planowany szybki transfer.
"Los Blancos" tracą więc możliwość skorzystania z "tańszej" opcji za wspomniane siedem milionów euro. Według hiszpańskiego dziennika AS nie jest też prawdopodobne, by agent piłkarski Jorge Mendes wyrównał różnicę z własnych środków, by przyspieszyć cały proces. Negocjacje przenoszą się więc na znacznie droższy poziom.
Real czeka trudne negocjacje
Alternatywą są rozmowy o rozwiązaniu pozostałej części kontraktu. Obowiązuje on do lata 2027 roku, a jego całkowita wartość to czternaście milionów euro. Umowa podpisana we wrześniu 2025 roku przewiduje także podwyżkę w drugim roku, kiedy Mourinho ma zarabiać około siedmiu milionów euro netto.
Pierwszy raz w historii powołania Hiszpanii na MŚ bez piłkarza Realu, Yamal w kadrze
Dla Realu ta kwota nie musi być poważną przeszkodą, choć klub obserwuje też inne wielkie nazwiska na rynku transferowym. W kuluarach mówi się na przykład o możliwym zainteresowaniu Michaelem Olise z Bayernu, którego sprowadzenie może kosztować nawet dwieście milionów euro. W porównaniu z tym inwestycja w trenera wydaje się stosunkowo rozsądna, jednak Benfica nie zamierza udzielać żadnych rabatów.
Benfica nie zamierza ustępować
Mourinho tymczasem milczy. Po powrocie z Berlina, gdzie oglądał finał Pucharu Niemiec pomiędzy Bayernem a Stuttgartem, nie wypowiada się publicznie na temat sytuacji. Według informacji z Portugalii jest świadomy, że negocjacje między Realem a Benficą znacznie się skomplikowały.
Twarde stanowisko zajmuje także prezydent klubu Rui Costa. Nie zamierza on iść na żadne ustępstwa i podkreśla, że jeśli Mourinho ma odejść, Real Madryt będzie musiał wykupić jego kontrakt.
