Romero spędził w Tottenhamie pięć lat i zasłużył na opaskę kapitana. Po dwóch nieudanych sezonach z rzędu, które Spurs zakończyli na 17. miejscu w Premier League, chce jednak zrobić kolejny krok w karierze.
Według informacji z Anglii Atletico bezpośrednio zwróciło się do "Kogutów" w sprawie transferu piłkarza. Dostępność stopera miał sprawdzać także Arsenal, jednak Tottenham zamiast lokalnego rywala woli sprzedać Romero za granicę.
Argentyński obrońca miał zaakceptować kontrakt do lata 2031 z zarobkami sześciu milionów euro rocznie, jak podaje insider Nicolo Schira. Kwota transferu może wynieść około 40 milionów euro, ale negocjacje wciąż trwają.
Romero w minionym sezonie z powodu kontuzji wystąpił tylko w 23 meczach, mimo to jako środkowy obrońca wypracował imponujący bilans 4+1. Zebrał także aż 11 żółtych i dwie czerwone kartki, w barwach "Spurs" aż sześć razy przedwcześnie opuszczał boisko.
W Atletico dołączyłby do argentyńskiej kolonii. Madrycki klub miał największą reprezentację piłkarzy w finale MŚ, po stronie południowoamerykańskiej było aż sześć nazwisk – Juan Musso, Thiago Almada, Julian Alvarez, Giuliano Simeone, Nicolas Gonzalez i Nahuel Molina. Ten ostatni jest blisko przejścia do AS Roma, więc liczba Argentyńczyków w klubie może pozostać bez zmian.
Romero chce odejść właśnie latem, gdy Tottenham intensywnie wzmacnia skład z myślą o walce o miejsca premiowane grą w pucharach. "Spurs" dwukrotnie z rzędu pobili klubowy rekord transferowy, sprowadzając Mateusa Fernandesa i Sandro Tonalego, a łącznie powitali już sześciu nowych zawodników.
