Elche - Atletico Madryt 3:2
Trener Diego Simeone, podobnie jak w ostatnich meczach, postawił na kilku młodych zawodników i oszczędzał największe gwiazdy zespołu. Wciąż brakowało mu kontuzjowanego słowackiego obrońcy Davida Hancki, który z powodu problemów zdrowotnych nie był do dyspozycji już w czwartym kolejnym meczu.
Faworyt jechał na stadion walczącego o utrzymanie Elche i kibice zobaczyli bardzo ciekawą pierwszą połowę, w której padły cztery bramki i jedną czerwoną kartkę. Gości na prowadzenie wyprowadził swoim pierwszym trafieniem od 7 marca Nicolas Gonzalez. W ostatnim spotkaniu dwukrotnie pokonał bramkarza Realu Sociedad i to samo udało mu się także tym razem, gdyż tuż przed przerwą zdobył drugiego gola.
Co ciekawe, podczas gry w Europie dokonał tego wcześniej tylko raz w 177 starciach. Tymczasem po stronie gospodarzy pierwszego gola w LaLiga zdobył austriacki obrońca David Affengruber, a po wykorzystaniu rzutu karnego na listę strzelców wpisał się Andre Silva. Atletico od 30. minuty grało w osłabieniu po czerwonej kartce dla Thiago Almady.
Ostatecznie Elche przechyliło szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W końcówce drugiego gola w tym meczu zdobył wspomniany Silva, któremu asystował Affengruber. Beniaminek awansował ze strefy spadkowej na piętnaste miejsce, wygrał trzecie z ostatnich czterech spotkań i poprawił swoją sytuację w walce o utrzymanie. Atleti po czwartej ligowej porażce z rzędu pozostaje na czwartej pozycji.

Barcelona - Celta Vigo 1:0
Barcelona przystępowała do meczu jako zdecydowany faworyt, jednak Celta Vigo była dobrze przygotowana. Gospodarze objęli prowadzenie w 40. minucie, po tym jak Lamine Yamal wywalczył rzut karny i sam go wykorzystał. Swoim szesnastym golem w tym sezonie LaLiga zbliżył się do ciekawego rekordu.
Spośród hiszpańskich piłkarzy tylko David Villa w sezonie 2010/11 (18) strzelił więcej bramek w jednym sezonie najwyższej klasy rozgrywkowej w XXI wieku. Po jego trafieniu uwaga przeniosła się jednak na trybuny, ponieważ jeden z kibiców podczas świętowania bramki miał problemy zdrowotne i wymagał pomocy ratowników medycznych.
Według wstępnych informacji wszystko skończyło się dobrze, ale gra została przerwana na około piętnaście minut. Co więcej, sam Yamal zgłosił kontuzję tuż po wykorzystaniu jedenastki. Było to wynikiem faulu Laga w polu karnym, więc w dziewiątej minucie doliczonego czasu, jeszcze przed wznowieniem gry, musiał zostać zmieniony.

W pierwszej połowie pierwotnie doliczono osiem minut, ale ostatecznie rozegrano aż 23 minuty. W drugiej połowie Blaugranas kontrolowali niewielką przewagę i starali się ją zwiększyć, ale bramka Torresa została anulowana z powodu spalonego. Kataloński klub nie dał sobie odebrać zwycięstwa i na czele tabeli ma dziewięciopunktową przewagę nad Realem Madryt.
Inne mecze:
