Jagiellonia wygrała w czwartek na wyjeździe z gruzińską Iberią Tbilisi 2:1; przed tygodniem w Białymstoku 4:0. Awans do fazy ligowej LE to historyczny sukces klubu z Białegostoku.
"Przed tym dwumeczem presja na nas była duża, a po pierwszym meczu ogromna, bo nikt sobie nie wyobrażał, że gdy wygrywasz 4:0 w pierwszym meczu, wypuścisz awans. A myślę, że im dalej w las, tym bardziej malała presja na przeciwniku" – mówił trener Siemieniec na antenie Polsatu Sport.
"Gdy wychodzisz na boisko i masz pewne obciążenie takimi oczekiwaniami, to trochę inaczej się gra i było czuć z boku klimat tego spotkania, że musimy to po prostu dowieźć" – ocenił szkoleniowiec.
Podkreślił, że awans Jagiellonii do fazy ligowej LE był w pełni zasłużony. "Przeciwnik miał swoje momenty, ale wiele z nich brało się z tego, że nie miał żadnego mentalnego obciążenia na ten dwumecz i to było czuć od samego początku" – dodał Siemieniec.
Pytany o wymarzonego przeciwnika w fazie ligowej LE – zaznaczył, że to też marzenie jego rodziny – wskazał na AC Milan i mecz z tym zespołem na wyjeździe, czyli na stadionie San Siro w Mediolanie. Trener Jagiellonii chce też rywalizacji z zespołem z Premier League – również na wyjeździe.
W wypowiedzi dla klubowych mediów powiedział, że awans to historyczna chwila i pokazuje skalę postępu, jaki poczyniła Jagiellonia w ostatnich latach. "Świetne to jest na pewno, radość ogromna ale i duże wyzwanie. Skala wymagań to będzie półeczka wyżej, niż Liga Konferencji" – mówił.
Zwracał uwagę, że większe będzie też obciążenie fizyczne i mentalne zawodników. "Musimy zbudować silny zespół, konkurencyjny na każdej pozycji. Ja też jako trener muszę wejść na wyższy poziom, jeżeli chodzi o zarządzanie grupą, żeby zbudować dużą liczbę piłkarzy, żeby każdy był gotowy, każdy był pod prądem" – dodał Siemieniec.
Zaznaczył, że bardzo ważne będą również rozgrywki ekstraklasy, bez których nie ma gry w europejskich pucharach. W najbliższą niedzielę Jagiellonia zagra w lidze z Rakowem na wyjeździe. Częstochowianie przegrali rywalizację z Hajdukiem Split w fazie play off Ligi Konferencji i pożegnali się z europejskimi rozgrywkami.
